Patron Honorowy: Schronisko Skrzyczne

Mecenas: Burmistrz Miasta Żywca – Antoni Szlagor

Opiekun: Stanisław Chomiczewski

Hodowca koni, znakomitość na Żywiecczyźnie osnuta mgiełką tajemnicy. Człowiek, który całe swoje życie poświęcił „polskim koniom arabskim”.

Dwie lilie srebrne, jedna w górę, jedna w dół w czerwonym polu, to znany już w XIV wieku staropolski herb szlachecki – „Gozdawa”.

Józef Tyszkowski był arystokratą z ducha, a nie z majątku: człowiek rzetelnej, wciąż pogłębianej lekturą i doświadczeniem wiedzy, pracowity, stanowczy i przy tym w sytuacjach krytycznych zdolny do osobistych poświęceń. Wśród obcych budził respekt już samą posturą – okazałym wzrostem (ponad metr dziewięćdziesiąt), potężną budową, twarzą o wybitnie męskich, „orlich” rysach.

Urodził się gdzieś na Kresach w 1889 roku. Kiedy wybuchła II wojna światowa zarządzał stadniną koni arabskich w Starym Siole, pod Bóbrówką.

Epopeja wojenna rodziny Tyszkowskich i koni arabskich, które ratowali prowadziła przez Dębicę, Brzesko, Kraków, Żywiec, Bażanowice (pod Cieszynem), Mimoň (Czechy), Topoľčianky (Słowacja), skąd ostatecznie trafiły do Nowego Dworu na Żywiecczyźnie gdzie Józef Tyszkowski został kierownikiem stadniny koni arabskich. Konie hodowli SK Nowy Dwór, po wojnie zwyciężyły Derby Polski 7x.

Wizytówką hodowlaną stadniny w Nowym Dworze był:
ogier COMET oo (1953-1964) [Abu Afas – Carmen / Trypolis] – jeden ze 100 gwiazd polskiej hodowli i sportu minionego stulecia. Ten znakomity reproduktor, był znany przede wszystkim jako ojciec klaczy. Jego potomstwo charakteryzowało się nie tylko wybitną, nowoczesną urodą ale i dużymi zdolnościami wyścigowymi.

Józef Tyszkowski zmarł 2.12.1974 roku. Spoczywa wraz z żoną i synem na cmentarzu we wsi Radziechowy pod Żywcem.

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

„Dwie pasje ‚dziadka’ Tyszkowskiego” (1973) – Tadeusz Karpisz

„Nowodworskie klacze – opowieść o Józefie Tyszkowskim” – Roman Pankiewicz