Wpisy




Historia pierwszego etapu w dziejach aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim przypadająca na lata 1970 – 1991 wg Marka Grzybowskiego.

Współczesna hodowla koni arabskich w Polsce jest dziedzictwem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, która politycznie i kulturowo graniczyła z Orientem a olbrzymie magnackie fortuny umożliwiały import najwspanialszych ogierów i klaczy.

Myśl ta była dla mnie ideą przewodnią promocji zarówno hodowli, jak i aukcji janowskiej, której w pewnym okresie nadałem tytuł „Polish Prestige”.

Aby do szarego i biednego kraju za żelazną kurtyną zaprosić ludzi z najbogatszych kręgów tego świata, trzeba było ich przekonać, że oferowany produkt nie ma sobie równych, a co więcej — mógł on powstać tylko w Polsce dzięki olbrzymim nakładom oraz nieprzerwanej pracy wielu pokoleń polskich hodowców.

KILKA REFLEKSJI HISTORYCZNYCH

Eksport koni arabskich to interes w Polsce prawie tak stary jak hodowla. Pierwsza odnotowana transakcja miała miejsce w roku 1800, kiedy to Wielki Hetman Koronny, hrabia Seweryn Rzewuski sprzedał ogiera czołowego swojej hodowli wschodniopruskiemu stadu Weedern. Dumny magnat nie wahał się obdarzyć swego konia własnym nazwiskiem, co uznać można zresztą za doskonałe pociągnięcie promocyjne. Dobre nazwisko z reguły sprzyja karierze konia, myśl tę poświęcam współczesnym hodowcom Relaxów, Fartów, Gryp i Fląder. Ogier Rzewuski nie przysporzył wstydu swemu nazwisku, jego córki stanowiły trzon hodowli w Weedern.

Kiedy dziś, zabiegamy o zdobycie dla naszej hodowli rynków bliskowschodnich, pamiętajmy, że już w roku 1864 sułtan turecki zakupił od Branickich w Białej Cerkwi dwa ogiery: Inak i Jarzmo oraz grupę 90 klaczy dla swej królewskiej stadniny w Istambule. O potędze hodowli Branickich niech świadczy fakt, że w ciągu 53 lat (1818-1870) sprzedali oni 2009 koni, rozdali zaś w formie prezentów 1231 szt., co skrupulatnie odnotowano w ich księgach stadnych. Czy współczesny polski koń arabski, ceniony wszędzie na świecie lecz prawie nieznany we własnym kraju, nie mógłby być znakomitym polskim podarunkiem stanu, zjednującym nam koronowane głowy w krajach arabskich, otwierającym kontakty i eksport różnych polskich produktów?

(…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autor: Redakcja PLPJ na podstawie tekstu Marka Grzybowskiego – „Koń a sprawa Polska” (Źródło: Koń Polski nr 4, 1994 r.)

Wpis aktualizowano: 02.08.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„10 najlepszych koni sprzedanych na aukcjach 1970-2023” (2023) – Krystyna Chmiel

„Meandry Aukcji w Janowie” (2019) – Marek Grzybowski

„Wyniki aukcji w Janowie Podlaskim” (2019) – Krystyna Chmiel

„Mazurek Dąbrowskiego na pustyni” (2018) – Wiktor Ferfecki

„Bez precedensu” (2017) – Jerzy Milczarek

„One tworzyły piękno” (2007) – Krystyna Chmiel

„Koń a sprawa Polska” (1994) – Marek Grzybowski

„Koń a sprawa Polska cz. II” (1994) – Marek Grzybowski

„Koń a sprawa Polska cz. III” (1994) – Marek Grzybowski

„Czas najwyższy” (1992) – Marek Grzybowski

„Zachować Stada, ocalić tradycję” (1993) – Marek Grzybowski

„Rynek po prostu” (1992) – Marek Grzybowski

„Anty-koncepcja” (1993) – Marek Grzybowski

„Polish Prestige” [PL][EN](1989)

„The Breeding of Purebred Arabian Horses in Poland” [EN](1989) – Roman Pankiewicz

„Ogier Bandos” (1988) – Andrzej Krzyształowicz

„Polska w Ameryce” [EN](1986) – Zespół redakcyjny

„Refleksje po aukcji Polish Ovation” (1985) – Marek Grzybowski

„Polish Ovation” [EN](1985) – Zespół redakcyjny


Pokrewne Legendy:

Jan Ritz

18.12.1817 przyprowadził pieszym marszem 154 konie spod Moskwy do Janowa Podlaskiego. Pierwszy organizator SK w Janowie Podlaskim.

Czytaj więcej…


Galeria:




Olimpijczyk. Mistrz Polski w Ujeżdżeniu, Skokach i WKKW. Hodowca. Trener kadry narodowej w skokach i olimpijskiej w WKKW.

______________________________________________________________

Urodzony w 16 lutego 1934 roku w Albigowej. Zmarł 29 kwietnia 2018 roku w Bielsku-Białej. Został pochowany w Sopocie.

****

„(…) Ojciec Bolesław. Matka Erika z domu Siarkiewicz. Siostra Danuta. Bracia Marcin i Wojciech. Żona Karolina z domu Soja. Córka Elżbieta. Syn Marek.

Absolwent Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie. Kierownik Zakładu Treningowego w Kwidzynie. Zastępca dyrektora Stadniny Koni w Plękitach. Inspektor Hodowli Koni Zjednoczenia Hodowli Koni na Polskę Północną.

Dyrektor Stadniny Koni w Kadynach i Rzecznej. Zawodnik Ludowego Klubu Sportowego w Kwidzynie.

Historia Polski wyznaczała miejsce inżyniera wśród koni swoimi bolesnymi punktami, zakrętami, cierpieniem.”

(…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autor: Witold Duński

****

„Nic ta waga – przeszło siedemdziesiąt kilogramów; nie ten wzrost – sto osiemdziesiąt centymetrów, a uparł się, że zostanie dżokejem. Już jako uczeń gimnazjum codziennie wstawał o w pół do czwartej rano(!), by jeszcze przed lekcjami zdążyć dosiąść kilku koni na warszawskim Służewcu.

W trakcie nauki w szkole średniej też każdą wolną chwilę spędza) na wyścigach. Wszystko to jednak nie wystarczało, by załapać się do grona startujących w prawdziwych gonitwach. Prawo takie przysługiwało wówczas jedynie etatowym pracownikom Państwowych Torów Wyścigów Konnych. Mógł z niego skorzystać dopiero po maturze (1951), gdy nieprzyjęty na zootechnikę z racji pochodzenia obszarniczego, zatrudnił się w wyścigowej stajni Stanisława Pasternaka.”
(…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autor: Piotr Dzięciołowski

****

„(…) Po odejściu Tomaszewskiego treningami zajął się pełen zapału i fantazji Andrzej Orłoś, pracując jednocześnie jako kierownik ZT. Nie zrezygnował przy tym z kariery zawodniczej. Dodatkowo zajmował się powożeniem tak, że nawet folbluta, Bao Day’a, nauczył chodzić w zaprzęgu. (…)

Za sprawą Orłosia i Grabowskiego powstały nowe place treningowe, a w miejscu dawnego utworzono trawiasty hipodrom. Wybudowano większą liczbę przeszkód terenowych. (…)”

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autor: Mieczysław Zagor

Wpis aktualizowano: 26.04.2023


Andrzej Orłoś zmarł 29 kwietnia 2018 w Bielsko-Białej w wieku 84 lat.
Pochowany na cmentarzu komunalnym w Sopocie (kwatera N10-5-5).


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Andrzej Orłoś” (2012) – Witold Duński

„Andrzej Orłoś – Bao Day biegał własnym rytmem” (2010) – Piotr Dzięciołowski

„Rozwój sportu jeździeckiego przy Stadzie Ogierów w Kwidzynie” (1996) – Mieczysław Zagor

„WKKW na Olimpiadzie w Moskwie” (1980) – Andrzej Orłoś

„Andrzej Orłoś” (1980) – Wanda Wąsowska

„Oszczędzać Orłosia!” (1975) – Jan Okulicz

Andrzej Lohman i jego świat – Andrzej Orłoś – część VIII FILM

Andrzej Orłoś – Musimy zarażać młodzież jeździectwem! | FILM

Orłoś i jego koń | FILM

Praca z koniem, skoczkiem – część 1. | FILM

Praca z koniem, skoczkiem – część 2. | FILM

Ludzie i Konie | FILM



Galeria




SK w Janowie Podlaskim nierozerwalnie kojarzy się z postacią jej wieloletniego dyrektora. Legendą stał się jeszcze za życia.

______________________________________________________________

Urodził się w Wiedniu 2 kwietnia 1915 roku.

Andrzej Krzyształowicz od dzieciństwa był związany z rolnictwem dzięki ojcu, który w owym czasie administrował majątkiem Dzieduszyckich w Zarzeczu.

W 1923 roku rodzina przeniosła się do Łańcuta, gdzie Kazimierz Krzyształowicz został dyrektorem naczelnym majątków hrabiego Alfreda Potockiego.

W skład licznych posiadłości hrabiego wchodziła również Albigowa ze stadniną koni pełnej krwi angielskiej. Tam też, pod okiem ówczesnego kierownika stadniny Bolesława Orłosia, młody człowiek rozbudził w sobie zainteresowania hodowlą koni i jazdą konną. Tam również zobaczył pierwszego konia czystej krwi arabskiej, mianowicie sprowadzonego z Egiptu ogiera Kafifana. Koń ten był maskotką oraz powodem dumy właściciela i prezentowano go odwiedzającym stadninę licznym gościom hrabiego. Być może ten pierwszy kontakt z koniem arabskim zadecydował o dalszych kolejach losu młodego człowieka.

Jednakże, po uzyskaniu matury w 1933 roku we Lwowie, Andrzej Krzyształowicz postanowił poświęcić się bardzo modnemu wówczas wśród młodych ludzi lotnictwu i złożył dokumenty do szkoły w Dęblinie.

Plany te pokrzyżowane zostały przez drobne problemy zdrowotne i ostatecznie trzeba było zdecydować się na inny zawód. W tej sytuacji wybór padł na dziedzinę od dzieciństwa mu najbliższą, czyli na rolnictwo.

(…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autorzy: Marek Trela, Czesław Czapliński

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 12.04.2023


Andrzej Krzyształowicz zmarł 19 września 1998 roku, w wieku 83 lat. Pochowany został na Cmentarzu Rzymskokatolickim w Janowie Podlaskim (52.190278, 23.215833).


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Andrzej Krzyształowicz” (2020) – Marek Trela

„Portret z historią – Andrzej Krzyształowicz” [link](2023) – Czesław Czapliński

„Rok 1939 w janowskiej stadninie” (2007) – Andrzej Krzyształowicz

„Andrzej Krzyształowicz – wspomnienia z dzieciństwa i wczesnej młodości” (2003) – Aldona Cholewianka-Kruszyńska

„Moje wspomnienia o A. Krzyształowiczu” (1998) – I. Jaworowski

„Polskie araby za oceanem” (1974) – Andrzej Krzyształowicz

„Ludzie stadniny janowskiej” (1967) – Antoni Święcki

„Polskie ARABY” (1965) – Andrzej Krzyształowicz


Pokrewne Legendy:

Jan Ritz

18.12.1817 przyprowadził pieszym marszem 154 konie spod Moskwy do Janowa Podlaskiego. Pierwszy organizator SK w Janowie Podlaskim.

Czytaj więcej…


Galeria:


Hodowca: Stadnina Koni Albigowa
Mecenasi: Petroniusz Frejlich

______________________________________________________________
oo (ogier) ur. 1956 | hod. SK Albigowa
Witraż – Bałałajka / Amurath Sahib

Bask urodzony w 1956 roku w Stadninie Koni Albigowej, jest jednym z najbardziej znanych polskich koni czystej krwi na świecie. Sprzedany w 1961 do Lasma Arabians Stud (USA), STWORZYŁ TAM „nowy standard rasy arabskiej”. Dzisiaj 90% koni czystej krwi urodzonych w USA ma w rodowodzie krew Baska.

Pan Roman Pankiewicz, w latach 50 hodowca w SK Albigowa – podkreślał, że nie on jest hodowcą Baska, lecz jest nim sam Pan Bóg.

Bask wywodził się z arystokratycznych rodów arabskich. Jego ojciec Witraż był najlepszym przedstawicielem rodu Kuhailana Haifiego (Witeź II, Wielki Szlem, Wyrwidąb). Matka Bałałajka urodziła najpiękniejszą klacz w polskiej, powojennej hodowli – Bandolę, zwaną Królową Janowa.

To Bask przyczynił się do powstania w hodowli koni arabskich słynnego już na cały świat, określenia „pure polish” – czysto polski, która jest najlepszą wizytówką konia wyhodowanego w Polsce lub pochodzącego od polskich rodziców.

Odszedł 24.07.1979, lecz żyje dalej w sukcesach swojego potomstwa. Historia tego ogiera jest absolutnie niezwykłą i cały czas żywą legend

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.


Polska Cyfrowa Biblioteka Jeździecka:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

„Pamiętnik Baska” – Roman Pankiewicz

„Powrót Baska” – Roman Pankiewicz

„Bask i inni” – Roman Pankiewicz

„Dialogi na końskie nogi (10) – Bask” – Roman Pankiewicz

„Bask szuka miejsca” – Roman Pankiewicz