Wpisy




Igrzyska Olimpijskie Amsterdam 1928, brązowy medal drużynowy w wkkw, pod ppłk Karolem Rómmlem z 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego.
______________________________________________________________

Tak o występie Donneuse (Donese) w czasie IO Amsterdam 1928, Pisał Leon Kon (w tekście zachowano język oryginału):

„Z kilku dobranych koni i pracowanych dla szampjonatu podczas zimy w grupie Olimpijskiej, najodpowiedniejszemi okazały się tylko dwa konie: „Donese” pełnej krwi kl. włoska ppułk Rómmla, urodzona w Anglii. z dobrą karierą wyścigowo-przeszkodową we Francji i rządowy, importowany z Francji, również z niepoślednią przeszłością steepleową wał. pełnej krwi „Tukase”, pracowany przez mjr. Dobrzańskiego.

Każdy z tych dwóch koni miał swe zalety i ujemne strony.

”Donese'”, kl. wyjątkowej siły, ze zdolnością do skoków, z której złożyła pod ppłk Rómmlem doskonały egzamin na wiosnę w Nicei. Za to z usposobienia była histeryczką, co komplikował szalony nerw, przeczulona wrażliwość i nadzwyczaj ostry temperament. Ze stajni wyścigowej przybyła do Grudziądza w listopadzie 1927 roku, zupełnie nieujeżdżona — odwrotnie z licznemi bardzo przykremi wadami.

Do dnia występu pracowana, odrzucając wymuszone przerwy, w ciągu 6 i pół miesięcy zrobiła duże postępy i choć siedziało się na niej bardzo delikatnie by czemś nie obudzić ledwie maskowanego temperamentu, chodziła podczas pracy nie tylko efektownie, ale i dobrze, często wykonując zadanie na czworoboku bez błędu. Ale daleko jej było, a może zawsze będzie daleko do pewności i gwarancji niemiłych niespodzianek.

Przypuszczając, te podczas próby ujeżdżenia, może z nią coś zajść, miało się jednak dużo pewności, że w pozostałych próbach dotrwa do końca prędzej niż inne nasze konie. (…)

„Donese” pod ppułk. Rómmlem wypadło w udziale, występować w godzinach popołudniowych, w ostatniej serji kiedy to na placu była największa ilość widzów. Przy rozprężaniu przed samym występem chodziła bardzo dobrze i spokojnie. jak to robiła stale w ciągu ostatnich kilku tygodni.

By wjechać na czworobok należało przebyć przez pierścień, siedzących i spacerujących widzów; gdy tylko „Donese” znalazła się wewnątrz pierścienia, natychmiast wykazała stan najwyższego zdenerwowania, bez żadnych widocznych ku temu powodów.

A mimo to. łatwo objaśnić przyczynę. W przejściu przez tłum musiała „Donese” przypomnieć wyjazd z paddocku na start. Zielona murawa i duża wolna przestrzeń wewnątrz pierścienia widzów dopełniły wrażenia początku wyścigów. „Donese” prawie odrazu pokryła się potem i pierwsza połowa wykonania zadania, wypadła bardzo niefortunnie, dopiero później klacz zrozumiała, że jest nie na starcie, ochłonęła i można było pokazać jakość jej ujeżdżenia.

Ciekawem jest, iż po zjechaniu z boiska ppułk Rómmel próbował jeszcze powtórzyć zadanie.

I znowu „Donese” chodziła jak automat.

Trzeba zaznaczyć, że „Donese” była trzy razy jeżdżoną jeszcze w Grudziądzu na tamtejszem boisku piłki nożnej, bardzo przypominającem tor Hilversumski; tam zachowywała się ona doskonale, bo nie sposób było ani wykonać podobnej ludzkiej dekoracji tłumu, ani można było przewidzieć, że w Hilversum publiczność będzie dopuszczoną wewnątrz toru.

Wszystko to wskazuje, jak ostrożnym trzeba być z końmi z toru wyścigowego i że nie każdy z nich nadawać się będzie do szampjonatu. (…)

Maksymalny czas wyrobiły tylko dwa konie: „Donese” pod ppułk. Rómmlem i „Flucht” kl siwa, Niemca por. Zipperfa. Wobec tego indywidualnie w steepleu ex-aequo pierwsze miejsce należało się tym dwom jeźdźcom. (…)

Ppułk. Rómrnel na „Donese” przybył w czasie 14’26”. Za nadrobienie czasu „Donese” zyskała 30 punktów bonifikacji bez zastosowania mnożnej Ale miała ona w parcoursie 6 p. k. które z zastosowaniem mnożnej stanowią 210 p. k. Policzono jej za upadek silne potknięcie się podczas przejazdu przez płaski rów. dzielący szosę od lasu. Przyjmując pod uwagę stracony na to czas i jeszcze nadrobione 3`20′, „Donese” wykazała niezwykłą szybkość. Za cross razem otrzymała ona 520 punktów bonifikacji. (…)

Gdyby nie trata czasu „Donese” na potknięciu, bo innych błędów me popełniła bezwzględnie nietylko w samym cross’ie była by indywidualnie pierwszą, ale i w całokształcie próby wytrzymałości.” (…)

Autor: Leon Kon
„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon


Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 13.11.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego część III – Amsterdam 1928 (2019) – Hanna Łysakowska, Kazimierz Marcinek, Tomasz Waszczuk”

„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

„Jeźdźcy polscy na dziewiątej (IX) Olimpiadzie” (1928) – Leon Kon

„Już o Olimpiadzie w 1928 r. …” (1926) – Leon Kon


Pokrewne Legendy:

Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…


Galeria:




Koń polskiej hodowli (Karol Skarbek), startując pod rtm. Józefem Trenkwaldem przyczynił się do zdobycia brązowego, drużynowego medalu w konkurencji WKKW.
______________________________________________________________

Tak o występie Lwiego Pazura w czasie IO Amsterdam 1928, Pisał Leon Kon (w tekście zachowano język oryginału):

„Podczas wiosennego „Szampjonatu konia” w Warszawie, okazał się jako nadający się wał. gn. „Lwi Pazur, pełnej krwi, hod. hr. Skarbka koń służbowy; rtm. Trenkwalda, 8 p. uł, osobiście przez niego przygotowany. Jeździec i koń określili sami swoją przydatność do wyjazdu na Olimpiadę za pomocą osiągniętego wyniku. (…)

Co do fachowego przygotowania czworoboku nic zarzucić nie można było.

Sędziowie byli umieszczeni wzdłuż przeciwległej od wjazdu krótkiej ściany czworoboku na odległości kilkunastu metrów od niego. Ulepszeniem w porównaniu z r. 1924-ym było i to. że każdy sędzia miał osobny stolik i sekretarza, jak to się robi od paru lat u nas. W taki sposób wpływ jednego sędziego na drugiego był niemożebny. (…)

Próba odbywała się bardzo wolno z wielkiemi przerwami między jednym a drugim jeźdźcem. (…)
„Lwi Pazur” pod rtm. Trenkwaldem wykonał prace na czworoboku bardzo ładnie i poprawnie. Brakowało mu prezencji, szczególnie w porównaniu z końmi innych narodowości. Pod tym względem w myśl propozycji, sędziowie mają dość dużą swobodę i 10 punktów do dyspozycji, które po zastosowaniu mnożnej, znacznie zmieniają średnią arytmetyczną tej próby.
„Lwi Pazur” przez to stracił kilkanaście punktów.

Dla steeple’u wyznaczono na dystansie 4000 mtr. normę czasu 6’40” t. j. tempo 600 mtr. na minutę. (…)

Maksymalny czas wyrobiły tylko dwa konie: „Donese” pod ppułk. Rómmlem i „Flucht” kl siwa, Niemca por. Zipperfa. Wobec tego indywidualnie w steepleu ex-aequo pierwsze miejsce należało się tym dwom jeźdźcom.

„Lwi Pazur” nadrobił 33 sek. i otrzymał 508 punktów; „Moja Miła” nadrobiła 45 sek., więc zaliczono jej 514 punktów. (…)

Dystans cross‘u wynosił 8 000 mtr., norma czasu 17’46″ przy tempie 450 mtr. na minutę. Za nadrobienie każdych 10 sek. (na poprzedniej Olimpjadzie za nadrobienie każdych 5 sek.) dodawano bez zastosowania mnożnej (35) po 2 punkty. Przejście całego dystansu w czasie szybszym niż 13’16” t. j. w tempie 600 mtr. na minutę w rachubę nie przyjmowano. W taki sposób największa ilość punktów, którą mógł tu uzyskać jeździec było 744 punkty.

Rtm. Trenkwald na „Lwim Pazurze”, wprowadzony w błąd zasłoniętemi przez widzów wytyczającemi chorągiewkami zmylił parcours, skierowując się w inną niż należało stronę. Prawie natychmiast zauważona przez jeźdźca pomyłka była niezwłocznie naprawioną. Jednak zawrócenie konia i rozpoczęcie biegu od miejsca, gdzie zaszła pomyłka, spowodowało przekroczenie o 45 sek. normy czasu, więc za cross zaliczono mu z zastosowaniem mnożnej 157.5 punktów karnych, czyli po potrąceniu tej cyfry padło 542.5 punktów bonifikacji. (…)”

Autor: Leon Kon
„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 14.11.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego, część III” (2019)

„Józef Trenkwald – olimpijczyk z Amsterdamu 1928 r.” (2012)

„Józef Piotr Trenkwald” (2012) – Witold Duński

„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

„Już o Olimpiadzie w 1928 r. …” (1926) – Leon Kon

„Jeźdźcy polscy na dziewiątej (IX) Olimpiadzie” (1928) – Leon Kon


Pokrewne Legendy:

Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…


Galeria:




To na niej w 1928 rtm. Michał Antoniewicz-Woysym podczas Igrzysk Olimpijskich w Amsterdamie zdobył brązowy medal drużynowy w wkkw.
______________________________________________________________

Tak o występie Mojej Miłej w czasie IO Amsterdam 1928, Pisał Leon Kon (w tekście zachowano język oryginału):

„Na trzy tygodnie przed rozpoczęciem Olimpiady przybyła do grupy olimpijskiej, dawno oczekiwana „Moja Miła” kl. wysokiej półkrwi, hod. hr. Łosia, koń służbowy por. Tuńskiego 19 p. uł.

„Moja Miła” od wiosny biegała gonitwy przeszkodowe i wprost ze stajni wyścigowej została przesłana do Grudziądza. Klacz ta odbyła już nie jeden szampjonat i była dokładnie wypróbowanym „pewniakiem” co do tempa i wytrzymałości. Zrozumiałą jest rzeczą że po tak długiem przebywaniu w treningu wyścigowym, w pracy na czworoboku była bardzo niepewną O ile można było w tak krótkim czasie, usunięto jej pewne defekty, ale do poprawnego i pewnego wykonania sporo jeszcze brakowało.

Została ona przydzieloną rtm. Antoniewiczowi. (…)

Co do fachowego przygotowania czworoboku nic zarzucić nie można było.

Sędziowie byli umieszczeni wzdłuż przeciwległej od wjazdu krótkiej ściany czworoboku na odległości kilkunastu metrów od niego. Ulepszeniem w porównaniu z r. 1924-ym było i to. że każdy sędzia miał osobny stolik i sekretarza, jak to się robi od paru lat u nas. W taki sposób wpływ jednego sędziego na drugiego był niemożebny. (…)

Próba odbywała się bardzo wolno z wielkiemi przerwami między jednym a drugim jeźdźcem. (…)
„Lwi Pazur” pod rtm. Trenkwaldem wykonał prace na czworoboku bardzo ładnie i poprawnie. Brakowało mu prezencji, szczególnie w porównaniu z końmi innych narodowości. Pod tym względem w myśl propozycji, sędziowie mają dość dużą swobodę i 10 punktów do dyspozycji, które po zastosowaniu mnożnej, znacznie zmieniają średnią arytmetyczną tej próby.
„Lwi Pazur” przez to stracił kilkanaście punktów.

„Moja Miła” pod rtm. Antoniewiczem wyglądała pokaźniej. Również poprawnie wywiązała się z zadania, ale jednak brakło jej spokoju, a przez to cierpiała dokładność wykonania. Była ona jednak lepszą w tej pracy niż można było spodziewać się po tak krótkiem przygotowaniu. (…)

Dla steeple’u wyznaczono na dystansie 4000 mtr. normę czasu 6’40” t. j. tempo 600 mtr. na minutę. (…)

Maksymalny czas wyrobiły tylko dwa konie: „Donese” pod ppułk. Rómmlem i „Flucht” kl siwa, Niemca por. Zipperfa. Wobec tego indywidualnie w steepleu ex-aequo pierwsze miejsce należało się tym dwom jeźdźcom.

„Lwi Pazur” nadrobił 33 sek. i otrzymał 508 punktów; „Moja Miła” nadrobiła 45 sek., więc zaliczono jej 514 punktów. (…)

Dystans cross‘u wynosił 8 000 mtr., norma czasu 17’46″ przy tempie 450 mtr. na minutę. Za nadrobienie każdych 10 sek. (na poprzedniej Olimpjadzie za nadrobienie każdych 5 sek.) dodawano bez zastosowania mnożnej (35) po 2 punkty. Przejście całego dystansu w czasie szybszym niż 13’16” t. j. w tempie 600 mtr. na minutę w rachubę nie przyjmowano. W taki sposób największa ilość punktów, którą mógł tu uzyskać jeździec było 744 punkty.

Rtm. Antoniewicz na „Mojej Miłej” nadrobił 2’50”. przychodząc w czasie 14’56″ i otrzymał 724 punkty bonifikacji, zajmując w cross`ie trzecie indywidualne miejsce. (…)

Autor: Leon Kon
„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 14.11.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Michał Woysym-Antoniewicz 1897-1989” (2021) – Izabela Kiełmińska

„Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego, część III” (2019)

„Michał Woysym-Antoniewicz” (2012) – Witold Duński

„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

„Jeźdźcy polscy na dziewiątej (IX) Olimpiadzie” (1928) – Leon Kon

„Już o Olimpiadzie w 1928 r. …” (1926) – Leon Kon


Pokrewne Legendy:

Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…


Galeria:




______________________________________________________________
Igrzyska Olimpijskie w Amsterdamie to pierwsza olimpiada, na której zdobyliśmy dwa drużynowe medale w skokach przez przeszkody – srebrny oraz w WKKW brązowy.
______________________________________________________________

Stosunkowo wcześnie, bo zimą 1926/1927 r. powołano zgrupowanie mające na celu obsłużenie zawodów międzynarodowych oraz wyłonienie zespołu reprezentacyjnego na Olimpiadę w Amsterdamie w 1928 r.

Zgrupowanie to, pod nazwą Grupy Przygotowawczej Sportu Konnego, powstało w Grudziądzu w Centrum Wyszkolenia Kawalerii i zgromadziło znaczną liczbę jeźdźców. Kierownikiem grupy został ppłk Karol Rómmel, a instruktorem rtm. Leon Kon. Był to więc w pewnym stopniu kompromis i oba największe ośrodki, a również oba kierunki szkolenia, były reprezentowane w zgrupowaniu.

Na Olimpiadę w Amsterdamie Polska wystawiła ekipy również tylko do dwóch dyscyplin, a mianowicie do WKKW 1 Pucharu Narodów. Tym razem, wskutek zmiany regulaminu, ekipy występowały w składach trzyosobowych. Ponadto wyjechało dwóch jeźdźców rezerwowych z rezerwowymi końmi.

Reprezentacyjna ekipa polska udała się w składzie: ppłk Karol Rómmel, rtm. Michał Antoniewicz, rtm. Józef Trenkwald, por. Kazimierz Szosland, por. Kazimierz Gzowski oraz jako rezerwowi — mjr Henryk Dobrzański (WKKW) i rtm. Zdzisław Dziadulski (Puchar Narodów).

Tym razem dobór koni był bardziej jednorodny, a co ważne — w połowie hodowli krajowej. Wystąpiły następujące konie: Moja Miła — klacz półkrwi pochodzenia krajowego, służbowa por. Tuńskiego, o przeszłości wyścigowej, Lwi Pazur — półkrwi hodowli krajowej, przygotowywany przez Trenkwalda, Ali — wałach półkrwi pochodzenia krajowego, własność Szoslanda, Doneuse — klacz pełnej krwi pochodzenia francuskiego, z karierą przeszkodowo-wyścigową, własność Rómmla, oraz Readgledt i Mylord — konie pochodzenia irlandzkiego.

Wszechstronny Konkurs Konia Wierzchowego. Konkurs składał się jak zwykle z trzech prób, ujeżdżenia, wytrzymałości 1 skoków przez przeszkody. Sam program nie uległ zmianie. Udział wzięło 17 ekip pełnych oraz jeźdźcy indywidualni.

W tym konkursie Polskę reprezentował zespół w następującym składzie: ppłk Karol Rómmel na klaczy Doneuse, rtm. Michał Antoniewicz na klaczy Moja Miła i rtm. Józef Trenkwald na wałachu Lwi Pazur.

(…)

Konkurs Skoków przez przeszkody — Puchar Narodów. Konkurs o najcenniejsze trofeum — zespołowy Puchar Narodów i medale indywidualne — odbył się 12 sierpnia, tradycyjnie w ostatnim dniu Olimpiady, na stadionie w Amsterdamie. Obowiązywało jednokrotne przebycie parcours’u z 16 przeszkodami ok. 1,40 m wysokości i 4 m szerokości, na dystansie 780 m w tempie 400 m/min. Ówcześnie liczono 4 pkt karne za strącenie przeszkody przednimi, a 2 pkt za strącenie tylnymi nogami.

Startowało 14 zespołów w składzie trzyosobowym i kilku zawodników indywidualnie. Łącznie wystąpiło 48 zawodników, zarówno dawnych mistrzów olimpijskich, jak i zwycięzców najpoważniejszych nagród na obu półkulach.

Polacy do tego konkursu wystąpili w składzie: rtm. Michał Antoniewicz na Readgledt, por. Kazimierz Szosland na Ali i por. Kazimierz Gzowski na Mylord.

Rozpoczyna się walka zespołowa o Puchar Narodów. Pierwszy Norweg kończy z 16 p. k. Następny, znany Hiszpan Trujillos zjeżdża z toru z 2 p. k. Trzecim jest złoty medalista z 1920 r. i srebrny z 1924 r. — Tomaso Lequio na swym słynnym Trebecco, ale dwukrotnie wyłamanie i 6 p. k. eliminuje tym razem Włocha z walki o medal. Szesnasty w kolejności jest por. Gzowski. Mylord pod swoim jeźdźcem przebywa — jako pierwszy — cały parcours bez błędu, a rzęsiste owacje publiczności szczodrze nagradzają Polaka. (…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)
Autor: Bolesław Skulicz

Wpis aktualizowano: 25.10.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Osiągnięcia olimpijskie Polaków w sporcie jeździeckim” (2022)

„Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego, część III” (2019)

„Jedna szkoła jazdy, różne losy” (2019) – Hanna Łysakowska

„Zdzisław Dziadulski” (2012) – Witold Duński

„Jeźdźcy olimpijscy” (2000) – Hanna Łysakowska

„Historia Jeździectwa (9), Olimpiada 1928” (1991) – W. Domański

„St. Moritz – Amsterdam, 1928” (1990) – Wojciech Lipoński

„Polacy w Pucharach Narodów, 1923-1982” (1982) – Witold Domański

„Polscy jeźdźcy na IO w latach 1912—1976” (1980) – A. Święcki

„Polskie jeździectwo na IO w okresie międzywojennym” (1972)

„Polscy jeźdźcy na olimpiadach” (1968) – W. Domański, B. Skulicz

„Od dziewiątej (IX) do dziesiątej (X) Olimpiady” (1933)

„Jeźdźcy polscy na dziewiątej (IX) Olimpiadzie” (1928) – Leon Kon

“Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

„Już o Olimpiadzie w 1928 r. …” (1926) – Leon Kon

„Gzowski Kazimierz Aleksander” – Zespół redakcyjny


Pokrewne Legendy:


Galeria:




Rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego, olimpijczyk (rezerwowy – skoki przez przeszkody, Berlin 1936), kawaler Orderu Virtuti Militari. Poległ w obronie Polski 10 września 1939 w rejonie Chruślina.

______________________________________________________________

Urodził się 15 września 1905 roku w Kiszyniowie w Mołdawii. Zginął 10 września 1939 roku pod Piotrowicami nad Bzurą, pochowany na cmentarzu wojskowym w Bielawach. Ojciec Adolf. Matka Jadwiga z domu Żubrawska. Absolwent Korpusu Kadetów numer jeden we Lwowie. Od 17 marca 1933 roku Marszałek Józef Piłsudski przejął szefostwo nad szkołą, która od tego dnia nazywała się: Korpus Kadetów nr 1 Marszałka Józefa Piłsudskiego. Stanisław Czerniawski ukończył szkołę w 1925 roku Absolwent Oficerskiej Szkoły Kawalerii w Grudziądzu.

Walczył o wolną Polskę od czternastego roku życia. Gdy zginął w boju o niepodległą Polskę, miał trzydzieści trzy lata. Ten bój opisuje generał brygady dowódca Wielkopolskiej Brygady Kawalerii doktor praw Roman Abraham, Kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari, Kawaler czterech Krzyży Walecznych, w swojej książce Wspomnienia wojenne znad Warty i Bzury, w której jest motto:

Poległym na chwałę, potomnym ku pamięci.

„Bój walewicki zakończony, opuszczamy więc miejscowość i kierujemy się do leżących w pobliżu płonących Bielaw. Przeprowadzam niezbędną reorganizację oddziałów brygady do dalszego działania w kierunku południowym, gdzie zamierzam stworzyć warunki do uderzenia na Głowno.

W tym celu 17 Pułk Ułanów, który początkowo zebrał się w Walewicach, ma przejść do Piotrowic… Trzon obrony Piotrowic stanowią szwadrony 17 Pułku Ułanów.

Na wschodnim skraju wsi znajduje się okopany 3 szwadron rotmistrza Czerniawskiego… Nieprzyjaciel, który dysponuje oddziałami zmotoryzowanymi… wszędzie próbuje nacierać…

Szczególnie zacięta walka rozgrywa się o wieś Piotrowice na odcinku 17 Pułku Ułanów… Nieprzyjaciel, wzmocniony silną artylerią, uderza na 17 Pułk Ułanów. Piotrowic bronią: szwadron porucznika Lossowa i 4 – rotmistrza Juścińskiego. Po nacierającej niemieckiej piechocie bije salwami 1 bateria kapitana Nagórskiego. W chwili zarysowującego się okrążenia pułkownik Kowalczewski kieruje do kontrataku 3 szwadron rotmistrza Czerniawskiego. Ten dzielny oficer powstrzymuje chwilowo oskrzydlenie, w końcu jednak ulega przewadze sił i ognia. W zaciętej walce polegli: dowódca szwadronu, rotmistrz Czerniawski, dowódca 2 plutonu, podporucznik Michał Godlewski, ułani Antoni Kozłowski, Jan Woźniak i Herman Weissmilch. Pochowano ich na cmentarzu w Bielawach”.


(…)

Całą publikację i inne źródła znajdziesz w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (kliknij)

Autor: Witold Duński

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 25.10.2023


Stanisław Czerniawski poległ w nocy z 10/11 września podczas walk w rejonie Chruślina, podczas wojny obronnej 1939 roku. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych po raz drugi. Został pochowany wraz ze swoimi ułanami na Cmentarzu w Bielawach.


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

“Tradycje sportów konnych w Polsce do 1939 roku” (2022) – Renata Urban

„Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego, część I” (2018) – Hanna Łysakowska

“Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego, część II” (2019) – Hanna Łysakowska

“Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego, część III” (2019) – Hanna Łysakowska

„Stanisław Czerniawski” (2012) – Renata Urban

„Stanisław Czerniawski” (2012) – Witold Duński

„Polacy w Pucharach Narodów, 1923-1982” (1982) – Witold Domański

“Olimpiada w Berlinie w 1936 r.” (1982) – Witold Pruski

“Dzieje konkursów hipicznych w Polsce” (1982) – Witold Pruski

“Kawaleria w Kampanii Wrześniowej 1939” (1969) – Roman Abraham


Pokrewne Legendy:

Tadeusz Sokołowski

Żołnierz, sportowiec, 3x medalista MP, 2 wicemistrz Armii (1935), olimpijczyk IO Berlin 1936 (Zbieg II), 1937-39 szef sekcji jeździeckiej WKS Legia, cichociemny zakatowany przez Gestapo w Mińsku.

Czytaj więcej…

Roman Abraham

Gen. bryg. Wojska Polskiego. Bohaterski obrońca Lwowa. Dowódca 26 Pułku Ułanów Wielkopolskich oraz Wielkopolskiej Brygady Kawalerii w kampanii wrześniowej 1939 r.

Czytaj więcej…

Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…


Galeria:




Centrum szkolenia kawalerii Wojska Polskiego II RP w latach 1928-1939 w garnizonie Grudziądz. Było największą tego typu wojskową jednostką szkoleniową w Europie. 

—-

Nie można przecenić roli Centrum Wyszkolenia Kawalerii w historii, a nawet teraźniejszości polskiego jeździectwa. Centrum kształciło nie tylko oficerów służby stałej i rezerwy kawalerii ale to co nazywamy szkołą polską, będącą odmianą naturalnej szkoły włoskiej jazdy konnej powstało w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. Wcześniej znanego jako Centralna Szkoła Jazdy, Obóz Szkolny Kawalerii. Czołówka instruktorów i jeźdźców w okresie międzywojennym była związana z Centrum Wyszkolenia Kawalerii.

To w Grudziądzu uczyli i trenowali ppłk. Karol Rómmel, rtm. Leon Kon, ppłk Jan Kossak mjr Adam Królikiewicz, rtm. Kazimierz Szosland, mjr Michał Antoniewicz, mjr. Wilhelm Lewicki i wielu innych. Sukcesy polskiego jeździectwa w okresie międzywojennym były związane z Grudziądzem. W Centrum Wyszkolenia Kawalerii organizowano szereg kursów dla oficerów i podoficerów (np. Kurs Oficerów Sztabowych, Kurs Dowódców Szwadronów, Kurs Podoficerów Ujeżdżaczy Koni, Kurs Instruktorów Jazdy Konnej, Kurs Podoficerów Zawodowych Kawalerii, Kurs Lekarzy Weterynarii, Kurs Adiutantów Pułku).

Po drugiej wojnie światowej pomimo, iż Centrum już nie istniało oficerowie z nim związani uczestniczyli w odbudowie polskiej hodowli koni i jeździectwa. Ppłk. Karol Rómmel, mjr Adam Królikiewicz, mjr Wiktor Olędzki, kpt. Jan Mickunas, rtm. Jarosław Suchorski, płk Kazimierz de Rostwo-Suski, płk. Antoni Dębski i p. Marek Rozczynialski jako trenerzy. Płk. Aleksander Piotraszewski, mjr Marian Fabrycy, p. Sas-Jaworski jako Hodowcy. Leon Chatizow jako trener wyścigowy.

Obecna generacja trenerów jeździectwa była w większości trenowana przez trenerów oficerów kawalerii i artylerii.

Oficerowie, którzy postali na emigracji mieli w sporcie jeździeckim znaczące osiągnięcia. Mjr Anatol Pieregorodzki, a późnej gen. Michał Gutowski jako trenerzy kadry narodowej WKKW Kanady osiągnęli sukcesy olimpijskie. Mjr Michał Antoniewicz był trenerem kadry narodowej USA także z sukcesami olimpijskimi. Mjr Janusz Komorowski był trenerem kadry narodowej Argentyny, mjr Seweryn Kulesza był trenerem kadr narodowych Belgii i Irlandii. Rtm. Bronisław Skulicz i rtm. Antoni Żelewski byli trenerami w Belgii. Mjr Władysław Zgorzelski wyróżnił się jako trener i gracz polo w Urugwaju. Mjr Jerzy Iwanowski prowadził odpowiednik Hiszpańskiej Szkoły Jazdy w Afryce Południowej.

Autor: Leszek Nagórny

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 29.05.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Geneza i działalność Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu” (2022) – Renata Urban

“Tradycje sportów konnych w Polsce do 1939 roku” (2022) – Renata Urban

„Jedna szkoła jazdy, różne losy” (2019) – Hanna Łysakowska

„Sport jeździecki w kawalerii konnej II RP” (2018) – Robert Woronowicz

Grudziądz – Stolica Polskiej Kawalerii 1920-2011 | FILM

„Komendanci Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu” [link](2010)

„Jak Leon Kon przywiózł z Rosji do Polski włoską szkołę jazdy” (2003) – Hanna Łysakowska

„Polski dosiad czym był Grudziądz dla polskiego jeździectwa” (2002) – Lesław Kukawski

„Sale Tradycji Jazdy Polskiej w Grudziądzu” (1994) – Lesław Kukawski

„O kawalerii polskiej XX wieku” (1991) – Cezary Leżeński, Lesław Kukawski

„Centralna Szkoła Kawalerii i 2. Pułk Ułanów Grochowskich” (1990) – Leon Kon

„Grudziądzkie fascynacje” (1990) – Józef Hlebowicz

„Koń wojskowy” (1990) – Lesław Kukawski

„Wpływ szkół jeździeckich na budowę rzędu końskiego w Polsce” (1986) – Ryszard Wagner

„Dzieje konkursów hippicznych w Polsce” (1982) – Witold Pruski (str. 57-72)

„Polska szkoła jeździecka” (1978) – Henryk Leliwa-Roycewicz

„Rozważania na temat polskiej szkoły jazdy konnej” (1976) – Witold Pruski

„Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu” [link](1938) | FILM

„Księga jazdy polskiej” (1938) – Praca zbiorowa

„Święto Kawalerii w Grudziądzu” (1936) – Antoni Bogusławski

„Wielkie Wojskowe Szkoły Jazdy. Polska – Grudziądz” (1934) – Tadeusz Grabowski

Jeździec i Hodowca (1934) nr 12 – Sport konny

Jeździec i Hodowca (1933) nr 10 – Kawaleria

Słownik Jeździecki i Hodowlany – Lesław Kukawski


Pokrewne Legendy:

Leon Burniewicz

II Wicemistrz Polski w Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego. Żołnierz, Trener. Działacz Polskiego Związku Jeździeckiego. Odznaczony Medalem za Wojnę 1939. Major Wojska Polskiego.

Czytaj więcej…

Tadeusz Sokołowski

Żołnierz, sportowiec, 3x medalista MP, 2 wicemistrz Armii (1935), olimpijczyk IO Berlin 1936 (Zbieg II), 1937-39 szef sekcji jeździeckiej WKS Legia, cichociemny zakatowany przez Gestapo w Mińsku.

Czytaj więcej…

Robert Woronowicz

Oficer służby stałej WP, specjalność – kawaleria reprezentacyjna. Instruktor Wyszkolenia Kawaleryjskiego. Instruktor jeździecki PZJ i rekreacji ruchowej ze specjalnością jeździectwo. Twórca i szkoleniowiec Kawalerii Ochotniczej od 1993 r.

Czytaj więcej…

Bolesław Wieniawa-Długoszowski

Pierwszy Ułan II Rzeczypospolitej. Lekarz, poeta, poliglota, kawalerzysta, adiutant Józefa Piłsudskiego. Generał WP. Ambasador RP w Rzymie. Zginął tragicznie w Nowym Jorku. Jego prochy, spoczęły na Cmentarzu Rakowieckim w Krakowie.

Czytaj więcej…

Michał Toczek

Żołnierz, major, artylerzysta. Jeździec i trener. Odznaczony m. inn. 3. krotnie Krzyżem Walecznych. Zwycięzca PN, Nowy Jork 1926 r., Nicea 1926 Hamlet 2.20. (II m.),

Czytaj więcej…

Michał Gutowski

Olimpijczyk. Rtm, 17 pułk ułanów wielkopolskich. Kawaler m. innymi orderu Wojennego Virtuti Militari, Legii Honorowej, Krzyża Walecznych 5 razy. Generał w stanie spoczynku.

Czytaj więcej…

Witold Pilecki

Rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego, żołnierz Armii Krajowej, więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz. Autor raportów o Holocauście.

Czytaj więcej…

Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…

JASIEK

Pan Hordyński z okolic Tarnobrzega na zawodach w Piotrkowie Trybunalskim w 1922 roku, rozpoznał go jako konia Mantel (potem Jacek), wziętego do wojska w 1909, miał w czasie tych zawodów 17 lat.

Czytaj więcej…

PICADOR

1924 | Igrzyska Olimpijskie Paryż | brązowy medal indywidualny w skokach przez przeszkody – rtm. Adam Królikiewicz, 1 Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego.

Czytaj więcej…


Galeria:

Jeżeli na zdjęciu nie podano innych informacji, pochodzi ono z publikacji pt. „Kawaleryjska Alma Mater w Grudziądzu 1920-1939” (2008). Za zgodą spadkobierców Pana Lesława Kukawskigo.




Pogrom nicejski, czyli jak Polacy zdobyli pierwszy Puchar Narodów.

______________________________________________________________

Wiosna 1925-go roku przyszła do Nicei wyjątkowo późno. Przez połowę kwietnia padał deszcz i dopiero 18-go nad Lazurowe Wybrzeże zawitała piękna pogoda. Od morza wiał spokojny, ciepły wiatr, a nad hipodromem „California” powiewały różnobarwne flagi: polska, francuska, portugalska, belgijska i czechosłowacka. Rozpoczynały się Międzynarodowe Wojskowe Konkursy Hippiczne.

To trzeci raz, kiedy kawalerzyści z orłami na czapkach mieli stanąć do rywalizacji z najlepszymi wojskowymi ekipami jeździeckimi w Europie. Już w poprzednich dwóch latach Polacy dali się poznać jako bardzo groźni konkurenci, zdobywając m.in. najważniejszą nagrodę indywidualną tutejszych konkursów – Wielką Nagrodę Miasta Nicei (Grand Prix de la Ville de Nice). Dokonał tego w 1924 roku porucznik Adam Królikiewicz na „Jaśku”. Nadal jednak nie mogli pochwalić się wygraną w konkursie drużynowym, nazywanym Pucharem Narodów. Był on szczególnie ważny, gdyż udowadniał jednolitą formę całej zwycięskiej reprezentacji i potwierdzał, że dotychczas odnoszone sukcesy indywidualne nie były przypadkowe. Podpułkownik Karol Rómmel, kierownik i instruktor drużyny polskiej, w udzielonym stołecznej prasie wywiadzie nie ukrywał, że w tym roku szczególnie zależy mu na zdobyciu właśnie tej prestiżowej nagrody.

Ale czy były na to szanse? Grupa Przygotowawcza Sportu Konnego, trenująca przed zawodami w Nicei i Londynie, została powołana dopiero na początku lutego 1925 roku. Naszym oficerom pozostało niewiele czasu – niecałe dwa miesiące – by przygotować siebie i swoje konie do rywalizacji z innymi narodami. Najgroźniejszymi przeciwnikami wydawali się być gospodarze, trenujący od przeszło pół roku. Ich reprezentacja nie tylko znała doskonale hipodrom, ale była również najliczniejsza (11 jeźdźców i 33 konie). Do najgłośniejszych nazwisk należeli z pewnością olimpijczycy: porucznik T. Carbon i por. P. Clavé. Obaj startowali na igrzyskach w Paryżu (1924 r.), a por. Carbon dodatkowo w Antwerpii (1920 r.). (…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autor: Ewa Pawlus, portal „Tropem Hubala”

Wpis aktualizowano: 25.10.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Konkursy w Nicei” (1925) – Redakcja czasopisma Jeździec i Hodowca

„Pogrom nicejski, czyli jak Polacy zdobyli pierwszy Puchar Narodów” (2019) – Ewa Pawlus

„Polacy w Pucharach Narodów, 1923-1982” (1982) – Witold Domański

„Od Nicei do Nowego Yorku” (1927) – Adam Królikiewicz

„Międzynarodowe Konkursy Hippiczne w Warszawie” (1927)

„Najlepsze polskie konie (1923-1926) i 126 osób i instytucji, które dostały pierwsze egzemplarze 'Od Nicei do Nowego Yorku'” (1927) – Adam Królikiewicz

Zdjęcia z Muzeum Sportu i Turystyki – Warszawa


Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…


Galeria: