Wpisy




Igrzyska Olimpijskie Amsterdam 1928, brązowy medal drużynowy w wkkw, pod ppłk Karolem Rómmlem z 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego.
______________________________________________________________

Tak o występie Donneuse (Donese) w czasie IO Amsterdam 1928, Pisał Leon Kon (w tekście zachowano język oryginału):

„Z kilku dobranych koni i pracowanych dla szampjonatu podczas zimy w grupie Olimpijskiej, najodpowiedniejszemi okazały się tylko dwa konie: „Donese” pełnej krwi kl. włoska ppułk Rómmla, urodzona w Anglii. z dobrą karierą wyścigowo-przeszkodową we Francji i rządowy, importowany z Francji, również z niepoślednią przeszłością steepleową wał. pełnej krwi „Tukase”, pracowany przez mjr. Dobrzańskiego.

Każdy z tych dwóch koni miał swe zalety i ujemne strony.

”Donese'”, kl. wyjątkowej siły, ze zdolnością do skoków, z której złożyła pod ppłk Rómmlem doskonały egzamin na wiosnę w Nicei. Za to z usposobienia była histeryczką, co komplikował szalony nerw, przeczulona wrażliwość i nadzwyczaj ostry temperament. Ze stajni wyścigowej przybyła do Grudziądza w listopadzie 1927 roku, zupełnie nieujeżdżona — odwrotnie z licznemi bardzo przykremi wadami.

Do dnia występu pracowana, odrzucając wymuszone przerwy, w ciągu 6 i pół miesięcy zrobiła duże postępy i choć siedziało się na niej bardzo delikatnie by czemś nie obudzić ledwie maskowanego temperamentu, chodziła podczas pracy nie tylko efektownie, ale i dobrze, często wykonując zadanie na czworoboku bez błędu. Ale daleko jej było, a może zawsze będzie daleko do pewności i gwarancji niemiłych niespodzianek.

Przypuszczając, te podczas próby ujeżdżenia, może z nią coś zajść, miało się jednak dużo pewności, że w pozostałych próbach dotrwa do końca prędzej niż inne nasze konie. (…)

„Donese” pod ppułk. Rómmlem wypadło w udziale, występować w godzinach popołudniowych, w ostatniej serji kiedy to na placu była największa ilość widzów. Przy rozprężaniu przed samym występem chodziła bardzo dobrze i spokojnie. jak to robiła stale w ciągu ostatnich kilku tygodni.

By wjechać na czworobok należało przebyć przez pierścień, siedzących i spacerujących widzów; gdy tylko „Donese” znalazła się wewnątrz pierścienia, natychmiast wykazała stan najwyższego zdenerwowania, bez żadnych widocznych ku temu powodów.

A mimo to. łatwo objaśnić przyczynę. W przejściu przez tłum musiała „Donese” przypomnieć wyjazd z paddocku na start. Zielona murawa i duża wolna przestrzeń wewnątrz pierścienia widzów dopełniły wrażenia początku wyścigów. „Donese” prawie odrazu pokryła się potem i pierwsza połowa wykonania zadania, wypadła bardzo niefortunnie, dopiero później klacz zrozumiała, że jest nie na starcie, ochłonęła i można było pokazać jakość jej ujeżdżenia.

Ciekawem jest, iż po zjechaniu z boiska ppułk Rómmel próbował jeszcze powtórzyć zadanie.

I znowu „Donese” chodziła jak automat.

Trzeba zaznaczyć, że „Donese” była trzy razy jeżdżoną jeszcze w Grudziądzu na tamtejszem boisku piłki nożnej, bardzo przypominającem tor Hilversumski; tam zachowywała się ona doskonale, bo nie sposób było ani wykonać podobnej ludzkiej dekoracji tłumu, ani można było przewidzieć, że w Hilversum publiczność będzie dopuszczoną wewnątrz toru.

Wszystko to wskazuje, jak ostrożnym trzeba być z końmi z toru wyścigowego i że nie każdy z nich nadawać się będzie do szampjonatu. (…)

Maksymalny czas wyrobiły tylko dwa konie: „Donese” pod ppułk. Rómmlem i „Flucht” kl siwa, Niemca por. Zipperfa. Wobec tego indywidualnie w steepleu ex-aequo pierwsze miejsce należało się tym dwom jeźdźcom. (…)

Ppułk. Rómrnel na „Donese” przybył w czasie 14’26”. Za nadrobienie czasu „Donese” zyskała 30 punktów bonifikacji bez zastosowania mnożnej Ale miała ona w parcoursie 6 p. k. które z zastosowaniem mnożnej stanowią 210 p. k. Policzono jej za upadek silne potknięcie się podczas przejazdu przez płaski rów. dzielący szosę od lasu. Przyjmując pod uwagę stracony na to czas i jeszcze nadrobione 3`20′, „Donese” wykazała niezwykłą szybkość. Za cross razem otrzymała ona 520 punktów bonifikacji. (…)

Gdyby nie trata czasu „Donese” na potknięciu, bo innych błędów me popełniła bezwzględnie nietylko w samym cross’ie była by indywidualnie pierwszą, ale i w całokształcie próby wytrzymałości.” (…)

Autor: Leon Kon
„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon


Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 13.11.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego część III – Amsterdam 1928 (2019) – Hanna Łysakowska, Kazimierz Marcinek, Tomasz Waszczuk”

„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

„Jeźdźcy polscy na dziewiątej (IX) Olimpiadzie” (1928) – Leon Kon

„Już o Olimpiadzie w 1928 r. …” (1926) – Leon Kon


Pokrewne Legendy:

Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…


Galeria:




Koń polskiej hodowli (Karol Skarbek), startując pod rtm. Józefem Trenkwaldem przyczynił się do zdobycia brązowego, drużynowego medalu w konkurencji WKKW.
______________________________________________________________

Tak o występie Lwiego Pazura w czasie IO Amsterdam 1928, Pisał Leon Kon (w tekście zachowano język oryginału):

„Podczas wiosennego „Szampjonatu konia” w Warszawie, okazał się jako nadający się wał. gn. „Lwi Pazur, pełnej krwi, hod. hr. Skarbka koń służbowy; rtm. Trenkwalda, 8 p. uł, osobiście przez niego przygotowany. Jeździec i koń określili sami swoją przydatność do wyjazdu na Olimpiadę za pomocą osiągniętego wyniku. (…)

Co do fachowego przygotowania czworoboku nic zarzucić nie można było.

Sędziowie byli umieszczeni wzdłuż przeciwległej od wjazdu krótkiej ściany czworoboku na odległości kilkunastu metrów od niego. Ulepszeniem w porównaniu z r. 1924-ym było i to. że każdy sędzia miał osobny stolik i sekretarza, jak to się robi od paru lat u nas. W taki sposób wpływ jednego sędziego na drugiego był niemożebny. (…)

Próba odbywała się bardzo wolno z wielkiemi przerwami między jednym a drugim jeźdźcem. (…)
„Lwi Pazur” pod rtm. Trenkwaldem wykonał prace na czworoboku bardzo ładnie i poprawnie. Brakowało mu prezencji, szczególnie w porównaniu z końmi innych narodowości. Pod tym względem w myśl propozycji, sędziowie mają dość dużą swobodę i 10 punktów do dyspozycji, które po zastosowaniu mnożnej, znacznie zmieniają średnią arytmetyczną tej próby.
„Lwi Pazur” przez to stracił kilkanaście punktów.

Dla steeple’u wyznaczono na dystansie 4000 mtr. normę czasu 6’40” t. j. tempo 600 mtr. na minutę. (…)

Maksymalny czas wyrobiły tylko dwa konie: „Donese” pod ppułk. Rómmlem i „Flucht” kl siwa, Niemca por. Zipperfa. Wobec tego indywidualnie w steepleu ex-aequo pierwsze miejsce należało się tym dwom jeźdźcom.

„Lwi Pazur” nadrobił 33 sek. i otrzymał 508 punktów; „Moja Miła” nadrobiła 45 sek., więc zaliczono jej 514 punktów. (…)

Dystans cross‘u wynosił 8 000 mtr., norma czasu 17’46″ przy tempie 450 mtr. na minutę. Za nadrobienie każdych 10 sek. (na poprzedniej Olimpjadzie za nadrobienie każdych 5 sek.) dodawano bez zastosowania mnożnej (35) po 2 punkty. Przejście całego dystansu w czasie szybszym niż 13’16” t. j. w tempie 600 mtr. na minutę w rachubę nie przyjmowano. W taki sposób największa ilość punktów, którą mógł tu uzyskać jeździec było 744 punkty.

Rtm. Trenkwald na „Lwim Pazurze”, wprowadzony w błąd zasłoniętemi przez widzów wytyczającemi chorągiewkami zmylił parcours, skierowując się w inną niż należało stronę. Prawie natychmiast zauważona przez jeźdźca pomyłka była niezwłocznie naprawioną. Jednak zawrócenie konia i rozpoczęcie biegu od miejsca, gdzie zaszła pomyłka, spowodowało przekroczenie o 45 sek. normy czasu, więc za cross zaliczono mu z zastosowaniem mnożnej 157.5 punktów karnych, czyli po potrąceniu tej cyfry padło 542.5 punktów bonifikacji. (…)”

Autor: Leon Kon
„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 14.11.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego, część III” (2019)

„Józef Trenkwald – olimpijczyk z Amsterdamu 1928 r.” (2012)

„Józef Piotr Trenkwald” (2012) – Witold Duński

„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

„Już o Olimpiadzie w 1928 r. …” (1926) – Leon Kon

„Jeźdźcy polscy na dziewiątej (IX) Olimpiadzie” (1928) – Leon Kon


Pokrewne Legendy:

ALLI (NN – NN)

Urodził się jako Kaktus w 1920 roku, hodowli Stefana Walewskiego z Inczewa, wł. Wojsko Polskie. W 1931 i 1933 roku wygrał pod Szoslandem PN w Warszawie. IO Amsterdam 1928, srebro druż. w skokach. Na igrzyskach popełnił jeden błąd. Jeździec rtm. K. Szosland – 2 pkt. karne, XIII miejsce ind.

Czytaj więcej…

MYLORD (NN – NN)

Wyhodowany w Irlandii. Jego właścicielem był kpt. art. Józef Szilagyi. Prawdopodobnie przed igrzyskami kupiło go od niego wojsko. IO Amsterdam 1928, srebro druż. w skokach. Popełnił jeden błąd w rozgrywce. Jeździec por. K. Gzowski – 0/2pkt. karne wrozgrywce, IV miejsce ind.

Czytaj więcej…

READGLEADT (NN – NN)

Wyhodowany w Irlandii. Był własnością Grupy Sportu Konnego. Dosiadany przez różnych jeźdźców. W 2.poł. lat 20. wygrał kilka razy konkursy o PN. Spokojny i pewny. IO Amsterdam 1928, srebro druż. w skokach. Jeździec rtm. M. Antoniewicz – 6 pkt. karnych, XX miejsce ind.

Czytaj więcej…

Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…


Galeria:




To na niej w 1928 rtm. Michał Antoniewicz-Woysym podczas Igrzysk Olimpijskich w Amsterdamie zdobył brązowy medal drużynowy w wkkw.
______________________________________________________________

Tak o występie Mojej Miłej w czasie IO Amsterdam 1928, Pisał Leon Kon (w tekście zachowano język oryginału):

„Na trzy tygodnie przed rozpoczęciem Olimpiady przybyła do grupy olimpijskiej, dawno oczekiwana „Moja Miła” kl. wysokiej półkrwi, hod. hr. Łosia, koń służbowy por. Tuńskiego 19 p. uł.

„Moja Miła” od wiosny biegała gonitwy przeszkodowe i wprost ze stajni wyścigowej została przesłana do Grudziądza. Klacz ta odbyła już nie jeden szampjonat i była dokładnie wypróbowanym „pewniakiem” co do tempa i wytrzymałości. Zrozumiałą jest rzeczą że po tak długiem przebywaniu w treningu wyścigowym, w pracy na czworoboku była bardzo niepewną O ile można było w tak krótkim czasie, usunięto jej pewne defekty, ale do poprawnego i pewnego wykonania sporo jeszcze brakowało.

Została ona przydzieloną rtm. Antoniewiczowi. (…)

Co do fachowego przygotowania czworoboku nic zarzucić nie można było.

Sędziowie byli umieszczeni wzdłuż przeciwległej od wjazdu krótkiej ściany czworoboku na odległości kilkunastu metrów od niego. Ulepszeniem w porównaniu z r. 1924-ym było i to. że każdy sędzia miał osobny stolik i sekretarza, jak to się robi od paru lat u nas. W taki sposób wpływ jednego sędziego na drugiego był niemożebny. (…)

Próba odbywała się bardzo wolno z wielkiemi przerwami między jednym a drugim jeźdźcem. (…)
„Lwi Pazur” pod rtm. Trenkwaldem wykonał prace na czworoboku bardzo ładnie i poprawnie. Brakowało mu prezencji, szczególnie w porównaniu z końmi innych narodowości. Pod tym względem w myśl propozycji, sędziowie mają dość dużą swobodę i 10 punktów do dyspozycji, które po zastosowaniu mnożnej, znacznie zmieniają średnią arytmetyczną tej próby.
„Lwi Pazur” przez to stracił kilkanaście punktów.

„Moja Miła” pod rtm. Antoniewiczem wyglądała pokaźniej. Również poprawnie wywiązała się z zadania, ale jednak brakło jej spokoju, a przez to cierpiała dokładność wykonania. Była ona jednak lepszą w tej pracy niż można było spodziewać się po tak krótkiem przygotowaniu. (…)

Dla steeple’u wyznaczono na dystansie 4000 mtr. normę czasu 6’40” t. j. tempo 600 mtr. na minutę. (…)

Maksymalny czas wyrobiły tylko dwa konie: „Donese” pod ppułk. Rómmlem i „Flucht” kl siwa, Niemca por. Zipperfa. Wobec tego indywidualnie w steepleu ex-aequo pierwsze miejsce należało się tym dwom jeźdźcom.

„Lwi Pazur” nadrobił 33 sek. i otrzymał 508 punktów; „Moja Miła” nadrobiła 45 sek., więc zaliczono jej 514 punktów. (…)

Dystans cross‘u wynosił 8 000 mtr., norma czasu 17’46″ przy tempie 450 mtr. na minutę. Za nadrobienie każdych 10 sek. (na poprzedniej Olimpjadzie za nadrobienie każdych 5 sek.) dodawano bez zastosowania mnożnej (35) po 2 punkty. Przejście całego dystansu w czasie szybszym niż 13’16” t. j. w tempie 600 mtr. na minutę w rachubę nie przyjmowano. W taki sposób największa ilość punktów, którą mógł tu uzyskać jeździec było 744 punkty.

Rtm. Antoniewicz na „Mojej Miłej” nadrobił 2’50”. przychodząc w czasie 14’56″ i otrzymał 724 punkty bonifikacji, zajmując w cross`ie trzecie indywidualne miejsce. (…)

Autor: Leon Kon
„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 14.11.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Michał Woysym-Antoniewicz 1897-1989” (2021) – Izabela Kiełmińska

„Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego, część III” (2019)

„Michał Woysym-Antoniewicz” (2012) – Witold Duński

„Amsterdam – Hilversum” (1928) – Leon Kon

„Jeźdźcy polscy na dziewiątej (IX) Olimpiadzie” (1928) – Leon Kon

„Już o Olimpiadzie w 1928 r. …” (1926) – Leon Kon


Pokrewne Legendy:

ALLI (NN – NN)

Urodził się jako Kaktus w 1920 roku, hodowli Stefana Walewskiego z Inczewa, wł. Wojsko Polskie. W 1931 i 1933 roku wygrał pod Szoslandem PN w Warszawie. IO Amsterdam 1928, srebro druż. w skokach. Na igrzyskach popełnił jeden błąd. Jeździec rtm. K. Szosland – 2 pkt. karne, XIII miejsce ind.

Czytaj więcej…

MYLORD (NN – NN)

Wyhodowany w Irlandii. Jego właścicielem był kpt. art. Józef Szilagyi. Prawdopodobnie przed igrzyskami kupiło go od niego wojsko. IO Amsterdam 1928, srebro druż. w skokach. Popełnił jeden błąd w rozgrywce. Jeździec por. K. Gzowski – 0/2pkt. karne wrozgrywce, IV miejsce ind.

Czytaj więcej…

READGLEADT (NN – NN)

Wyhodowany w Irlandii. Był własnością Grupy Sportu Konnego. Dosiadany przez różnych jeźdźców. W 2.poł. lat 20. wygrał kilka razy konkursy o PN. Spokojny i pewny. IO Amsterdam 1928, srebro druż. w skokach. Jeździec rtm. M. Antoniewicz – 6 pkt. karnych, XX miejsce ind.

Czytaj więcej…

Karol Rómmel

Żołnierz, trener, artysta w malarstwie, rysunku i jeździe konnej. Trzy krotny olimpijczyk (1912 – Sztokholm, 1924 – Paryż, 1928 – Amsterdam). Działał w KJK w Łodzi (1937) oraz JLKS Sopot (po wojnie).

Czytaj więcej…


Galeria:




Zdobywczyni Czempionatu Europy i Świata z 1981r. Dyrektor Andrzej Krzyształowicz aż się popłakał, słysząc w Paryżu polski hymn narodowy grany na jej cześć. Zakupiona przez projektanta mody Paulo Gucciego – pozostawiła w Polsce pięć córek.
______________________________________________________________

s. 1975 (Palas – Pierzga), hod. SK Janów Podlaski, ród męski Saklawi I ur. 1886 w Egipcie, rodzina żeńska Szamrajówka ur.ok. 1810 w Białej Cerkwi

Pilarka swoją zjawiskową urodą zdobyła dla polskich barw Czempionat Europy i Świata w 1981r. Dyrektor Andrzej Krzyształowicz aż się popłakał, słysząc w Paryżu polski hymn narodowy grany na jej cześć. Oprócz eterycznej urody potrafiła także wykazać zupełnie przyzwoitą dzielność wyścigową – wytrzymała dwa sezony na torze, wygrywając trzy gonitwy i osiągając większy niż średni współczynnik powodzenia 1,15. Masztalerze w Janowie Podlaskim cenili ją znów za doskonały apetyt, pojętność i łagodny charakter – przeprowadzone w 1988r. testy zrównoważenia nerwowego zdała na maksymalne oceny.

Przed sprzedażą na aukcji w 1990r. – kupił ją wtedy projektant mody Paulo Gucci – pozostawiła w Polsce pięć córek. Trzecia z kolei, Pinia s. 1984 (po Probat), zasłużyła się jako matka gniadej klaczy Pianosa 1998 (po Eukaliptus) – Młodzieżowej Czempionki Klaczy i Best In Show w Białce, Czempionki Polski Klaczy starszych w 2004r., o idealnie horyzontalnej linii górnej i modelowym ruchu. Ta zaś, skojarzona z reproduktorem znanym z przekazywania cech pokazowych, polsko-egipskim ogierem Gazal Al Shaqab gn. 1995, wydała prawdziwe zjawisko – kl. Pianissima gn. 2003, z kilometrową, łabędzią szyję, ogromnym (jak śpiewano w dawnych romansach – „przepastnym” okiem i nozdrzem, a pyszczkiem tak krótkim, że krótszy i bardziej wklęsły ma już chyba tylko pekińczyk albo kot perski!

Autor: Krystyna Chmiel

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 017.08.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„10 najlepszych koni sprzedanych na aukcjach 1970” (2023) – Krystyna Chmiel


Pokrewne Legendy:

PERFINKA (ESPARTO-PERFIRKA)

Perfinka (Esparto-Perfirka/Gazal Al Shaqab) z amerykańską złotą trójkoroną na koncie. Jest trzecim polskim koniem, który zdobył ten prestiżowy tytuł. Po janowskim Pogromie i michałowskiej Wieży Mocy, przyszedł czas na Perfinkę z Białki.

Czytaj więcej…


Galeria:




Pierwszy w powojennej historii koń hodowli prywatnej, który został Młodzieżowym Czempionem Polski. Przez kolejne lata ogier ten wygrał kilkadziesiąt pokazów, zarówno krajowych jak i międzynarodowych.
______________________________________________________________

Od 1998 roku w białeckiej stadninie (dawniej stadzie ogierów) niedaleko Krasnegostawu odbywa się Wiosenny Młodzieżowy Pokaz Koni Czystej Krwi Arabskiej. I o ile każdy z nich ma swoje miejsce w historii hodowli koni tej rasy, to jednak pokaz, który odbył się od 31 maja do 1 czerwca 2003 roku zapisał się wyraźnie w pamięci hodowców. Po raz pierwszy bowiem koń hodowli prywatnej wygrał swą klasę, czempionat i został najlepszym koniem pokazu.

A koniem tym był siwy ogierek Girlan Bey hodowli Katarzyny i Michała Bogajewiczów, którzy byli włascicielami SK Niewierz położonej niedaleko Poznania.

Przodek Girlan Beya – ogier Ilderim siwy or.ar 1894 importowany został do Sławuty w 1900 roku. Stadnina ta od pokoleń (1506-1917) była własnością Książąt Sanguszków. Malowniczo położona wśród lasów na wysoczyźnie Wołońskiej nad rzeką Horyń, która jest prawym dopływem Prypeci.

Jak pisze Stefan Bojanowski – „Takiej drugiej stajni nie zobaczysz nigdzie na świecie bo w tej stajni stoi zazwyczaj około 100 powozów i wierzchowych koni, a te konie to same ogiery, a te ogiery to same araby- bo Książę Roman Sanguszko do zaprzegów i pod siodło nie używa u siebie innego konia jak tylko ogiera i tylko araba. Konie sanguszowskie posiadają wysoką krew wschodnią – odświeżaną stale przez używane najprzedniejsze oryginalne reproduktory. Stado sławuckie, a więc reproduktory i matki i młodzież nie znajdowało się w samej Sławucie lecz w Chrestówce i często nosi nazwę chrystowieskiego stada.”

(…)

Całą publikację i inne źródła znajdziesz w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (kliknij)

Autor: Jerzy Dudała

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 06.06.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Girlan-Bey” (2023) – Jerzy Dudała

„GIRLAN-BEY Asharqia Arabian Horse Classic” (2020) FILM

„Takie 'coś’ w Paryżu” (2006) – Jerzy Zbyszewski

„The Białka Alphabet” [EN] (2004) – Rafał Czarnecki

„ECAHO Yearbook 2004” [fragmenty][EN](2004)

„Girlan-Bey bierze wszystko cz. 1” (2003) – Jerzy Dudała, Justyna Opara

„XII Wiosenny Młodzieżowy Pokaz Koni Czystej Krwi Arabskiej Białka” (2003)


Pokrewne Legendy:


Galeria:




Ogier Poprad, gniady, urodzony w 1961 roku (Traum – Poprawka), hod. SK Liski.
______________________________________________________________

Rozpoczął karierę sportową pod Piotrem Wawryniukiem w 1966 r. Uczestnik dwóch olimpiad, mistrz i wicemistrz MP w skokach, 18-krotny uczestnik Pucharu Narodów.

______________________________________________________________

Poprad urodził się 3 lutego 1961 roku w Stadninie Koni Liski. Jego rodzicami są wschodniopruski Traum pochodzący z rodu trakeńskiego Pilgera i trakeńskiej Poprawki wywodzącej się z rodu ogiera Dumpfross znakomitego reproduktora dla rasy trakeńsko- wschodniopruskiej. Babka Poprada ze strony matki klacz Polana pochodzi z cennej rodziny klaczy Lorelei urodzonej w 1910 roku.

W 1966 roku Poprad rozpoczyna pod Piotrem Wawryniukiem swoją wielką karierę sportową ze startami na dwóch olimpiadach, zdobywa medal w Mistrzostwach Polski, uczestniczy w wielu konkursach na hipodromach Europy. Jego udziałem były liczne Puchary Narodów w których wystąpił aż 18 krotnie najwięcej w powojennej historii. Wkrótce na podbój hipodromów ruszają jego synowie Arion, Czaprak i Lampart.

W latach 1985 i 1986 Poprad zajmuje I miejsce jako ojciec koni sportowych. Poza wybitnymi synami pozostawił Poprad liczną stawkę doskonałych klaczy matek wśród których były cenne matki koni sportowych.

Wpis na podstawie opisu Poprada w projekcie Winners100Gwiazd.

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 06.06.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Piotr Wawryniuk” (2012) – Witold Duński

„Poprad” (1984) – Antoni Pacyński

„Polacy w Pucharach Narodów, 1923-1982” (1982) – Witold Domański

„Prezes PZJ o naszym jeździectwie” (1968) – Witold Domański

„Wrażenia z Olsztyna” (1968) – Jan Mickunas


Pokrewne Legendy:

Piotr Wawryniuk

Dwukrotny olimpijczyk (Meksyk 68 i Monachium 72), medalista MP (wicemistrz – Olsztyn 70 i mistrz – Warszawa 71) w skokach przez przeszkody. Instruktor jeździectwa.

Czytaj więcej…


Galeria:




Wybitna matka stadna, urodziła 16 źrebiąt, między innymi słynnego ogiera Bandos. Dożyła sędziwego wieku 35 lat.

______________________________________________________________

S. 1948 (Witraż – Bałałajka po Amurath Sahib), hod. SK Albigowa, ród męski Kuhailan Haifi or.ar. imp. 1931 do Gumnisk, rodzina żeńska Mlecha or.ar. imp. 1845 do Jarczowiec

Bardzo urodziwa, pełna finezji, jej charakterystyczna uroda była znana na całym świecie. Nie tylko piękna, lecz także dzielna – po karierze wyścigowej, trwającej 2 sezony i zwieńczonej 4 zwycięstwami osiągnęła V miejsce w roczniku urodzenia i współczynnik powodzenia 2,21.

Miała także owocną karierę hodowlaną – wydała na świat 14 źrebiąt, w tym 3 ogiery czołowe w polskiej hodowli: Bandos s. 1964 (Negatiw), Banzaj s. 1965 (Czort) i Banat gn. 1967(El Azrak) i 4 matki stadne: Banda c.gn. 1962 (Pietuszok), oaksistka Beatrice s. 1963 (Pietuszok), Bandama gn. 1970 (Celebes) i Ballada s. 1975 (Partner), urodzona, kiedy matka miała już 27 lat.

Bandola pobiła także rekord długości życia w polskiej hodowli koni arabskich – 35 lat.

Autor: Krystyna Chmiel na potrzeby projektu Winners100gwiazd

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 22.06.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Jeszcze raz Bandola” (1975) – Izabella Zawadzka

„Bandola” (1983) – Izabella Zawadzka

„Polskie ARABY” (1965) – Andrzej Krzyształowicz

„Moje pierwsze kroki w PSK Albigowa” – Roman Pankiewicz


Pokrewne Legendy:


Galeria:




og. Bandos s. 1964 (Negatiw – Bandola po Witraż), hod. SK Janów Podlaski, ród męski Ibrahim or.ar. imp. 1907 do Antonin, rodzina żeńska Mlecha or.ar. imp. 1845 do Jarczowiec

______________________________________________________________

Wybitny reproduktor, w Polsce ojciec 128 szt. potomstwa. Sam biegał poniżej średniej (Wp 0,87) , ale względna wartość genetyczna (RGV) jego potomstwa w stosunku do rówieśników pod względem dzielności wyścigowej wynosiła 437,10 – najwyższa spośród 65 badanych ogierów. Przez 13 roczników utrzymał stałą przewagę najliczniejszej grupy potomstwa w stosunku do najliczniejszej grupy rówieśniczej pod względem tej cechy.

Jego potomstwo w większości łączyło w sobie dzielność i urodę – zdobyło osiem czempionatów i cztery wiceczempionaty Polskich Narodowych Pokazów Koni Arabskich, a w 8 rocznikach ogiery lub klacze po Bandosie plasowały się w pierwszych piątkach pod względem wysokości współczynnika powodzenia.

Wśród nich znalazł się derbista Kabaret 1973 (od Kreolka), Wp 5,55;, zwycięzca hamburskiego Derby Wist 1973 (od Wilma), Wp 5,76; oaksistka Nawa 1973 (od Newa), Wp 1,90; trójkoronowana Arra 1975 (od Arba), Wp 5,06, po karierze Czempionka Polski i Europy; zwycięzcy Porównawczej Pepton 1977 (od Pemba), Wp 8,67, później Czempion Polski i Złoty Potok 1981 (od Zamieć), Wp 10,45. Krył w Janowie Podlaskim, Michałowie i Kurozwękach.

W wieku lat 18 został sprzedany do USA za rekordową w 1982r. sumę 806 tys. USD.

Autor: Krystyna Chmiel na potrzeby projektu Winners100gwiazd

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 22.06.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„10 najlepszych koni sprzedanych na aukcjach 1970” (2023) – Krystyna Chmiel

„Próba zestawienia najsłynniejszych ogierów…” (2019) – A. Albera-Łojek…

„Smutek arabów” (2016) – Marek Grzybowski

„Koń a sprawa Polska cz. II” (1994) – Marek Grzybowski

„Ogier Bandos” (1988) – Andrzej Krzyształowicz

„Bandola” (1983) – Izabella Zawadzka

“Polskie araby za oceanem” (1974) – Andrzej Krzyształowicz


Pokrewne Legendy:

Marek Trela

Lek. wet. hodowca koni arabskich, w latach 2000-2016 prezes SK Janów Podlaski, wiceprzewodniczący Światowej Federacji Konia Arabskiego (WAHO).

Czytaj więcej…

Stadnina Koni Janów Podlaski

6 października 1816 roku Car Rosji Aleksander I podpisał dekret o założeniu Państwowej Stadniny Koni i Stada Ogierów. Ponad 200 letnia historia tej stadniny to piękna karta polskiej i światowej hodowli koni arabskich.

Czytaj więcej…

PILARKA (PALAS – PIERZGA)

Zdobywczyni Czempionatu Europy i Świata z 1981r. Dyrektor Andrzej Krzyształowicz aż się popłakał, słysząc w Paryżu polski hymn narodowy grany na jej cześć. Zakupiona przez projektanta mody Paulo Gucciego – pozostawiła w Polsce pięć córek.

Czytaj więcej…

PERFINKA (ESPARTO-PERFIRKA)

Perfinka (Esparto-Perfirka/Gazal Al Shaqab) z amerykańską złotą trójkoroną na koncie. Jest trzecim polskim koniem, który zdobył ten prestiżowy tytuł. Po janowskim Pogromie i michałowskiej Wieży Mocy, przyszedł czas na Perfinkę z Białki.

Czytaj więcej…


Galeria:




Klacz Arabella, kasztanowata, urodzona w 1971 roku (Cross – Ata), hod. SK Pruchna.
______________________________________________________________

Na torze wyścigowym spędziła jeden sezon. Trenowana przez Dorotę Kałubę wygrała wszystkie sześć wyścigów, w których wystartowała. Od 1975 roku gonitwa Oaks nazwana została jej imieniem.

______________________________________________________________


(…)

Pamiętam, że hodowcy z Ochabów, panowie Zygmunt Kwarczyński i Lech Strzałkowski, z którymi miałem przyjemność pracować, byli zawsze dumni z dzielności swoich angloarabów.

(…)

Arabella wygrała Derby pod Stanisławem Karkosą pewnie. Na torze wyścigowym spędziła jeden sezon. Trenowana przez Dorotę Kałubę wygrała wszystkie sześć wyścigów, w których wystartowała. Z gonitw imiennych poza Derby wygrała jeszcze Próbną, Oaks i Stubna. Od 1975 roku gonitwa Oaks nazwana została jej imieniem.

(…)

Arabella pochodzi od jednej z założycielek stadniny Pruchna-Ochaby. Atalante xxoo (Maubourguet xx – Seduction xxoo) ur. 1944 we Francji, była jedną z 40 klaczy zakupionych w 1946 roku przez komisję pod kierownictwem inż. Stanisława Haya. W Pruchnej założyła jedną z większych (obecnie 17 klaczy-matek) i cenniejszych rodzin żeńskich. Pochodzą z niej tak znane konie sportowe, jak Darlet, któremu Jan Kowalczyk zawdzięcza trzy ze swoich 15 tytułów mistrza Polski w skokach przez przeszkody, czy Elba (ex Astrala), na której z kolei jeździec ten startowa) na mistrzostwach Europy w WKKW. Bursz, Babilon, Birbant, Argon, Dial, Danaos, Dalmierz, Akt czy Atlantyk – to te, które nie osiągnęły klasy Darleta, ale były widoczne w polskim sporcie.

Dolew krwi arabskiej w rodowodzie Arabelli jest niewielki, ale znakomity. Czort oo pochodzi ze wspaniałej linii męskiej Kuhailana Haifi, oryginalnego araba sprowadzonego z Półwyspu Arabskiego Czort był koniem rosłym jak na araba i bardzo dzielnym; m. in. drugi w Derby.

Arabella była klaczą niewysoką (161-178-19,5 cm), bardzo szlachetną i suchą. Kasztanka o rudym odcieniu z regularną wąską strzałką, w opinii obecnego kierownika stadniny, Bogdana Kuchejdy, nie była urodziwa, ale trzeba dodać – jak na angloarabkę. Trudno byłoby się dopatrzyć w jej wyglądzie cech arabskich, których tak dużo miała jej urodziwa babka, Atawia.

(…)

Wpis na podstawie artykułu Marka Szewczyka pt. „Arabella” z 1994 roku.

Całą publikację i inne źródła znajdziesz w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (kliknij)

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 15.05.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Arabella” (1994) – Marek Szewczyk

„Organizacja wyścigów prób dzielności dla koni półkrwi w latach 1951 – 1983” (1984) – Jacek Łojek


Pokrewne Legendy:

Lech Strzałkowski

“Dziecko tułacz” gen. Andersa. Wybitny hodowca koni wyścigowych i sportowych. Jeździec i znawca koni. Od 1959 pracował w SK Ochaby, później SK Stubno i SK Walewice. Uczestnik wyścigów Warszawa, Sopot, Pardubice.

Czytaj więcej…


Galeria:




Ogier Diexieland, gniady, urodzony w 1977 roku (Conor Pass – Dostojna).
______________________________________________________________

Stanowił w 8 stadninach państwowych i tylko w jednej nie dał Dixieland zwycięzców gonitw najwyższej rangi. W 1994 roku został czempionem reproduktorów, a w 1988 był w tym rankingu drugi.

______________________________________________________________

Zinbredowanego 4×4 na og. TORNADO Dixielanda trenował Józef Paliński.

Dwulatkiem w imponującym stylu (dowolnie o 5 długości) wygrał w debiucie i od razu wyjechał do Wiednia, gdzie w czterokonnym Baron-Gustav-Sprinter-Memorial na 1100m nie sprostał 3-letniemu super sprinterowi gospodarzy (TOPAIR), ale pokonał swojego rówieśnika DENDRYTA (czwarty).

Swoją wyższość nad nim udowodnił jeszcze w Mokotowskiej i Criterium, które bez problemu zdobył w Warszawie. Wiosną doznaje ochwatu, ale szczęśliwie kurowany staje w szranki … St.Leger i jest trzeci za DŻUDO i DENDRYTEM.

Sezon kończy imponującą serią sukcesów: w I grupie, Nagrodzie Pink Pearla (bijąc ogiera CZEMPIŃ), Wielkiej Warszawskiej (na mocno elastycznym torze prowadzi od startu i dusi rywali tempem – dowolnie o 5 długości pokonuje KOMETĘ, CZUBARYKA, AKCEPTA, DENDRYTA, DŻUDO i derbistkę SINAJĘ, czyniąc ten wyścig chyba najczęściej wspominaną przez służewieckich bywalców rozgrywką) i ponownie Criterium.

Zostaje Koniem Roku 1980.

Czterolatkiem toczy boje z JARABUBEM i DŻUDO. Rozdziela tę parę w Golejewka i Prezesa Rady Ministrów, a bije JARABUBA w Nagrodzie Widzowa. Wygrywa też Nagrodę Kozienic (od SURDUTA).

Podróże najwyraźniej mu nie służą, bo w Kincsem Dij w Budapeszcie i Grosser Kaufhof Preis w Kolonii jest bez miejsca, a jesienią mija celownik trzeci w Criterium.

Wywodzący się z tej samej linii żeńskiej co DIAKOWA, młodszy półbrat trójkoronowanego zwycięzcy Wielkiej Warszawskiej, trenowanego również przez Józefa Palińskiego i z powodzeniem użytego po karierze w hodowli DIPOLA, w stadzie okazał się jednym z najlepszych reproduktorów krajowej hodowli w historii.

Dixieland dał trzech derbistów (BACHUS, LIMAK, SOLOZZO), znakomite klacze (DŻAMINA, DAXI, ZAGARA, TERENCJA, OMBRELIA, AMANDINA, BIBA MOJA MAŁA), zwycięzców klasyków (NAREDO, CORTEZ – w Austrii), dwukrotnie pierwszego w Wielkiej Warszawskiej, użytego w hodowli półkrwi SAN LUISA, konie utalentowane skokowo (ALMANZOR, BAŁAMUT czy półkrwi wukakawistka BANDEROLA).

Stanowił w 8 stadninach państwowych i tylko w jednej nie dał Dixieland zwycięzców gonitw najwyższej rangi.

W 1994 roku został czempionem reproduktorów, a w 1988 był w tym rankingu drugi.

Jego córki były doskonałymi matkami, a tytułem Koń Roku wyróżniono troje jego potomków (LIMAK 1994, ZAGARA 1997, SAN LUIS 2005);

Autor: Paweł Gocłowski

Całą publikację i inne źródła znajdziesz w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (kliknij)

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 19.11.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Gwiazdy polskich wyścigów (cz. 1). Dixieland – błyskotliwy na torze i w hodowli” [link](2023) – Robert Zieliński

“Konie Służewca” (2019) – Paweł Gocłowski

„Całe życie z folblutami” (2011) – Anna Deszczyńska

„Dixieland” (2000) – Jarosław Koch (seria artykułów)

„Dixieland” (2000) – Jarosław Koch (seria artykułów)

Ogier Dixieland | FILM


Pokrewne Legendy:

Stadnina Koni Widzów

Jej historia sięga końca XIX wieku, kiedy to książęta Lubomirscy założyli w swoim majątku w Kruszynie stadninę koni pełnej krwi angielskiej. W 1896 r. zakupili folwark Widzów gdzie zbudowali nowoczesną jak na owe czasy stajnię, wraz z padokami.

Czytaj więcej…


Galeria: