Wpisy




W roku 1926, w lutym w Warszawie ukazał się pierwszy numer „Wiadomości Wyścigowych”, które były oficjalnym organem do spraw wyścigów konnych wydawanym przez Towarzystwo Zachęty do Hodowli Koni w Polsce, na mocy postanowienia „Prawideł Wyścigowych”, ustalonych przez Ministra Rolnictwa w wyniku ustawy o wyścigach konnych. W „Wiadomościach Wyścigowych” ogłaszane były wszystkie zarządzenia dotyczące wyścigów konnych oraz totalizatora, komunikaty wewnętrzne towarzystw wyścigowych oraz sprawozdania z kolejnych dni wyścigowych, informacje o wydawanych trenerom licencjach, dżokejom i służbie stajennej, kary nakładane na osoby, które dopuściły się wykroczeń, statystyki stajen, koni i reproduktorów itp. Natomiast nie publikowano w „Wiadomościach…” żadnych artykułów.

Przez pierwsze dwa lata pismo miało podtytuł: „Organ Urzędowy Towarzystwa Zachęty do Hodowli Koni w Polsce”. Od roku 1928 został on zamieniony na „Organ Urzędowy do Spraw Wyścigów Konnych” i taki pozostał do wybuchu wojny w roku 1939. Pierwszym redaktorem „Wiadomości Wyścigowych” w roku 1926 był Mieczysław Radwan. Od następnego roku – 1927, przez cztery lata redagował to pismo Stanisław Haman.

W latach 1931 i 1932 redaktorem „Wiadomości Wyścigowych” był Jan Laszkiewicz, odpowiedzialny w Towarzystwie Zachęty do Hodowli Koni za prowadzenie Księgi Stadnej Koni pełnej krwi angielskiej, autor wielu artykułów o tej rasie koni zarówno w okresie międzywojennym, jak i po wojnie.

W roku 1933 redakcję pisma objął inż. Stanisław Schuch.

Jak wyliczył prof. Pruski kolejne roczniki „Wiadomości Wyścigowych” w latach 1926-1939 zawierały od 1012 do 1918 stron. Liczba numerów, ani też ich objętość nie były z góry określane, a „Wiadomości” były drukowane w miarę potrzeby. Ostatnie numery w danym roku zawierały bardzo cenną informację dla czytelników i kompletujących roczniki pisma, właśnie przy numerze, w nawiasie wyraz (ostatni).

„Po wybuchu II wojny światowej wyścigi zostały przerwane i wydawnictwo uległo zawieszeniu. Lecz Niemcy wznowili wyścigi, najpierw w 1941 r. w Lublinie, a od 1943 r. także i we Lwowie. Organ do spraw wyścigów konnych został wznowiony pod zmienionym tytułem jako „Rennkalender für das generalgouvernement”. Pismo wychodziło również i po polsku jako „Kalendarz Wyścigowy dla Generalnego Gubernatorstwa”. Roczniki zawierały od 368 do 982 stron. Ostatni zeszyt pod władzą okupanta wyszedł w Krakowie dnia 8 lipca 1944 r. Rocznik zakończony został już przez władze polskie numerem 5, wydanym w Lublinie dnia 28 grudnia 1944 roku.”

W roku 1945 wydawnictwo powróciło do swojej dawnej nazwy „Wiadomości Wyścigowe”, ale od roku 1952, kiedy to wydawcą zostały Państwowe Tory Wyścigów Konnych Przedsiębiorstwo Państwowe Wyodrębnione – Warszawa, Tor Wyścigowy na Służewcu, pismo jako podtytuł otrzymało: „Biuletyn oficjalny Państwowych Torów Wyścigów Konnych”.

Zaprzestano podawania informacji kto jest redaktorem „Wiadomości”.

Autor: Lesław Kukawski
Słownik Jeździecki i Hodowlany

Wpis aktualizowano: 23.11.2023


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

Wiadomości Wyścigowe – czasopismo (1926-1991)

„Prawidła Wyścigowe” (1935)

Słownik Jeździecki i Hodowlany – Lesław Kukawski


Pokrewne Legendy:

ARABELLA (CROSS – ATA)

Na torze wyścigowym spędziła jeden sezon. Trenowana przez Dorotę Kałubę wygrała wszystkie sześć wyścigów, w których wystartowała. Od 1975 roku gonitwa Oaks nazwana została jej imieniem.

Czytaj więcej…

Stanisław Schuch

Polski hipolog, świetny eksterierzysta i organizator wyścigów konnych. Współtwórca hodowli koni w Polsce po I i II wojnie światowej. Z W. Pruskim i J. Grabowskim napisał II tom podręcznika pt. „Hodowla koni”.

Czytaj więcej…

Maria Kinga Świdzińska

Naukowiec i hodowczyni koni. Od 1974 prowadziła w Golejewku bardzo cenne dla polskiej hodowli prace naukowe dotyczące koni pełnej krwi angielskiej. W 1981 r. obroniła pracę doktorską dotyczącą oceny reproduktorów pełnej krwi.

Czytaj więcej…


Galeria:




xo siwy (Rittersporn – Jordi / Shagya X-3) ur. 1937-03-02,
hod. SK Wojcieszków

______________________________________________________________

O Ramzesie można również przeczytać na stronie Gminy Wojcieszków.
______________________________________________________________

Tak dr. Stanisław Deskur pisze o polskim reproduktorze stulecia, założycielu najwybitniejszej linii hodowlanej koni sportowych w Niemczech:

Ramzes został wyhodowany w stadninie Wojcieszków i zakupiony na początku 1940 roku do Państwowego Stada Ogierów w Janowie Podlaskim. Nic wówczas nie wskazywało na to, że ogier ten okaże się w przyszłości reproduktorem stulecia i jego progenitura będzie odnosić sukcesy w najpoważniejszych konkurencjach hipicznych na skalę ogólnoświatową. Dzięki przekazom dyrektora stada w Janowie Podlaskim, inż. Tadeusza Marchowieckiego, na terenie działalności którego znajdowała się Stadnina Wojcieszków, znamy historię Ramzesa począwszy od wieku źrebięcego.

Jak wspominałem, ojcem Ramzesa był urodzony w Belgii ogier pełnej krwi angielskiej Rittersporn, który brał udział z dobrymi wynikami w wyścigach przeszkodowych w Niemczech. W ramach odszkodowań wojennych trafił do Polski i został włączony do Państwowego Stada Ogierów w Janowie Podlaskim. Pochodził z linii znanego ogiera Le Sancy, który przekazywał uzdolnienia do skoku.

Rittersporn, stojąc na punkcie kopulacyjnym w Łabuniach k. Zamościa, dał w rocznikach 1926 i 1927 – 8 bardzo dobrych koni konkursowych i zyskał sobie doskonałą renomę, toteż wielu oficerów kawalerii pragnęło mieć wierzchowca po tym ogierze. W związku z tym remonty po Ritterspornie szły do wojska jak przysłowiowa woda. Niemniej, publikowane w okresie międzywojennym spisy koni zarejestrowanych przez Polski Związek Jeździecki nie podają żadnych innych koni po Ritterspornie – poza wspomnianymi ośmioma – które miały znaczniejsze osiągnięcia hipiczne. Również w hodowli potomstwo tego ogiera nie wyróżniało się. Zakupiono 3 jego synów do Państwowych Stad Ogierów, z których jeden po dwóch sezonach kopulacyjnych został wybrakowany. Rittersporn od lat 1930. i prawdopodobnie do końca życia stał w Stadninie Wojcieszków (pow. Łuków). Stadnina ta liczyła około 30 klaczy hodowlanych i należała do Marii Zyberk-Plater, która – jak ją charakteryzował dyrektor Marchowiecki – „nie znała się na koniach, ale lubiła je bardzo i dobrze żywiła”. Jak wykazał przykład Ramzesa, w pewnych przypadkach te atrybuty właściciela-hodowcy mogły zapewnić sukces.

W 1929 r. Maria Plater zakupiła na licytacji w Państwowej Stadninie w Janowie Podlaskim roczną klaczkę o nazwie Jordi, którą stadnina wybrakowała, a więc w opinii tamtejszych specjalistów nie rokowała ona nadziei, że wyrośnie na dobrą klacz stadną,

Jordi miała bardzo dobre pochodzenie. Jej babka, klacz Astarte urodziła się w znanej stadninie austriackiej Radowce (obecnie Rumunia) i według obowiązującego tam nazewnictwa jej oryginalna nazwa brzmiała 264 Amurath-8. Rodowód Jonii (vide: załączony rodowód Ramzesa) był przesycony krwią orientalną. Pochodziła z rodziny oznaczonej w Radowcach cyfrą rzymską III, sięgającej początków XIX w. Trzyletnią Jordi włączono w Wojcieszkowie w poczet klaczy-matek. Pech jednak chciał, że Jordi złamała przednią nogę. W ówczesnym stanie wiedzy weterynaryjnej klaczy groziło zgładzenie, lecz właścicielka nie dopuściła do tego.

Klacz powieszono na pasach, a lekarz weterynarii kończynę złożył ujmując w drewniane łupki. Noga zrosła się, ale krzywo. Klacz silnie kulała i o jakimkolwiek: użytkowaniu poza hodowlą nie było mowy. Wówczas w parku w Wojcieszkowie wybudowano drewnianą stajenkę z trawiastym wybiegiem i tam Jordi, wraz ze swoimi kolejnymi źrebiętami spędzała co roku czas od wiosny do późnej jesieni. Jej trzecim kolejnym źrebięciem był Ramzes. Dyrektor Marchowiecki często bywał służbowo w Wojcieszkowie i obserwował małego Ramzesa, który robił wrażenie, że wyrośnie w przyszłości na ogiera kwalifikującego się do hodowli. Niestety, małego Ramzesa prześladował rodzinny pech. Wczesną wiosną 1938 r. dobrze rozwinięty i wyrośnięty oraz zawsze czupurny Ramzes przy zabawie ze swoimi . rówieśnikami tak niefortunnie się przewrócił do tyłu, że przez kilka dni nie mógł się podnieść. Maria Plater i w tym przypadku odrzuciła sugestię, że Ramzesa nie warto dłużej męczyć i powinien być zgładzony. Masażami i ciepłymi okładami lędźwi doprowadzono do tego, że po kilku dniach Ramzes podtrzymywany przez ludzi wstawał i chwiejnie utrzymywał się na nogach. W następnym okresie jakby uczył się chodzić, a chwiejny ruch zadem utrzymywał się przez dłuższy czas. Niemniej, ten stan uległ poprawie i w lecie 1939 r. niewtajemniczeni nie zauważali u Ramzesa przebytego niedowładu krzyża i żadna tego rodzaju dolegliwość później u niego nie występowała. Jak wcześniej wspomniałem, Ramzes został zakupiony do Stada Ogierów w Janowie Podlaskim w 1940 roku. Według dyrektora Marchowieckiego reprezentował on typ urodziwego kalibrowego polskiego anglo-araba, o około 160 cm wzrostu, maści siwej z ciemną grzywą i ogonem, o suchej kształtnej głowie z wyrazistymi oczami, długiej szyi, wydatnym kłębie, prawidłowych lędźwiach oraz długim i dobrze umięśnionym grzbiecie. Był głęboki, miał kończyny o prawidłowej postawie przy nieco okrągłych przednich nadpęciach. W ruchu Ramzes był bez zarzutu, gdyż miał stęp długi i posuwisty, energiczny kłus i długi, dużo terenu kryjący galop.

Przez cały okres wojenny w sezonach kopulacyjnych Ramzes był wysyłany na punkty rozpłodowe w okolice Kałuszyna. Co roku po powrocie z punktów – jak wszystkie młode ogiery w stadzie ogierów w Janowie Podlaskim – musiał z reguły dwa razy w tygodniu brać udział w ciężkich biegach myśliwskich za psami, w terenie najeżonym wieloma trudnymi przeszkodami. Ramzes wyróżniał się dobrymi i precyzyjnymi skokami, jego wadą była jednak niechęć do przeszkód wodnych, którą przekazywał niektórych swoim potomkom. Musiał być dobrym koniem wierzchowym, skoro stale jeździł na nim w czasie kadrylów ówczesny koniuszy stada, a w przyszłości dyrektor stadniny w Janowie Podlaskim, inż. Andrzej Krzyształowicz. Niezależnie od tego, Ramzes był ujeżdżony w zaprzęgu i chodził w zaprzęgach czterokonnych.

W lipcu 1944 r. Ramzes razem z całym Stadem Ogierów z Janowa Podlaskiego został ewakuowany, osiągając jako ostateczne miejsce postoju Cleverhof L. Lubeki. Po zakończeniu wojny większość polskich koni hodowlanych znajdujących się w Niemczech zwrócono do kraju, pozostawiając kilka szczególnie utalentowanych do sportu na terenie zachodnich Niemiec, do reprezentowania naszej hodowli. Wśród nich został Ramzes, dosiadany wówczas przez por. Bieleckiego.

Gdy por. Bielecki wyemigrował do Kanady, nabył Ramzesa baron Clemens von Nagel-Doornick, właściciel stadniny Vornholz (Westfalia), liczącej około 30 klaczy stadnych. Baron von Nagel – jak wspomniałem w poprzednich „Wiadomościach Zootechnicznych” – był w czasie wojny komendantem stadniny w Racocie, a ponieważ przyzwoicie się zachowywał, co poświadczyli jego polscy pracownicy, mógł po zakończeniu wojny zająć się swą hodowlą koni. Jego ideą było wyhodowanie dobrych koni, przede wszystkim do dyscypliny ujeżdżenie i skoki przez przeszkody, które zapewniłyby jeździectwu niemieckiemu kontynuację osiągnięć z okresu międzywojennego. Będąc synem dyrektora stadniny w Beberbeck, miał tam okazję te konie dobrze poznać i postanowił zrealizować swe plany w oparciu o nie. Wyszukał nieliczne egzemplarze koni z krwią beberbecką, pozostałe w Niemczech. Użył ogiera Oxyd (lrrlehrer-Oxalis) i klaczy hanowerskich po ogierach beberbeckich. Wykorzystał również polskiego ogiera Zew, hodowli Jezierskiego z Worotniowa (pow. Łuck), pochodzącego po ogierze pełnej krwi angielskiej i od oryginalnej klaczy beberbeckiej.

W Vornholz została przygotowana pierwsza powojenna niemiecka ekipa olimpijska startująca w dyscyplinie ujeżdżenie w Helsinkach w 1952 r., dosiadająca koni wyhodowanych w tejże stadninie według wyżej omawianej koncepcji hodowlanej. Ekipa ta zdobyła brązowy medal Istniały szanse powtórnego wysłania tych samych koni na olimpiadę w Sztokholmie w 1956 r., jednak jeden z koni zakulał i musiano go wymienić. Ta ekipa również wróciła z brązowym medalem, w tym jeden z koni hodowli z Vornholz zdobył też medal brązowy indywidualnie. Dalsze olimpijskie sukcesy koni hodowli barona von Nagel były imponujące. W Tokio w 1964 r. ekipa RFN zajęła w ujeżdżeniu zespołowo pierwsze miejsce. W tej ekipie brał udział Remus zdobywając indywidualnie medal srebrny. W Meksyku w 1968 roku ekipa RFN zajęła w tej samej konkurencji to samo miejsce, a uczestniczący w niej Mariano indywidualnie też medal srebrny. W Monachium w 1972 r. w ekipie RFN, która zdobyła złoty medal w skokach przez przeszkody, wystąpił wałach Robin. Te trzy konie – Remus, Mariano i Robin są już synami Ramzesa. Ramzes przez pierwsze lata pobytu w Vornholz występował w konkursach hipicznych pod doskonałym niemieckim jeźdźcom Brinckmannem osiągając niezłe wyniki na skalę krajową Prawdopodobnie baron von Nagel chciał sprawdzić wartość użytkową tego ogiera. Karierę sportową zakończył Ramzes w 1948 r. łamiąc nogę na treningu. Z pewnością był to zły omen, gdyż jak pamiętamy matka jego też złamała nogę, a ojciec – ogier Rittersporn złamał nogę dwa razy. W tym przypadku baron von Nagel mógł się obawiać występowania predyspozycji dziedzicznych; szczęśliwie w potomstwie Ramzesa takie przypadki nie miały miejsca.

Do użycia Ramzesa w hodowli mogły również zrażać niepowodzenia z okresu międzywojennego w Racocie – próby łączenia klaczy hanowerskich i holsztyńskich z ogierami racowieckimi – które to niepowodzenia były z pewnością baronowi von Nagel znane. Ponadto, w historii hodowli koni nie notowano przypadku, by reproduktor posiadający w swym rodowodzie tak duży dolew krwi orientalnej, jaki charakteryzował Ramzesa, dał wyróżniające się w sporcie hipicznym potomstwo. W tym przypadku baron von Nagel wykazał ogromną intuicję hodowlaną, przeznaczając w Vomhoiz boks ogiera czołowego – Ramzesowi. Ramzes stał tam aż do swej śmierci w 1966 r. W opinii niemieckich sfer hodowlanych żaden tamtejszego czy też zagranicznego pochodzenia reproduktor nie osiągnął kiedykolwiek równie pozytywnych wyników z klaczami miejscowymi jak ten polski anglo-arab. Ramzes dał liczną grupę wybitnych koni sportowych, zasłużonych również w hodowli. Był okres, kiedy każdy ze znanych jeźdźców w RFN dosiadał konia pochodzącego po tym ogierze. Z synów Ramzesa szczególnie wyróżnili się w hodowli Radetzki i Raimond. Pra-prawnuk pierwszego, ogier Rembrandt, opisywany jako koń, który nie miał sobie równego, jeżeli chodzi o dynamikę ruchu, pod swą młodą amazonką Nicole Uphoff zdobył indywidualnie i zespołowo złoty medal na dwóch kolejnych olimpiadach – w Seulu w 1988 r. i w Barcelonie w 1992 r. Był to wyczyn nie notowany w historii Igrzysk Olimpijskich.

Natomiast syn Raimonda – ogier Ramiro jest współcześnie ojcem znakomitych koni skoczków. Jego córka Ratina-Z na Olimpiadzie w Barcelonie w 1992 r. zdobyła indywidualnie srebrny i zespołowo złoty medal dla ekipy holenderskiej. Ponadto, pod niemieckim czołowym jeźdźcem L. Beerbaumem zajęła pierwsze miejsce w 1993 r. w Pucharze Świata w Göteborgu. Na ostatniej Olimpiadzie w Atenach syn Ramiro, doskonale skaczący ogier Royal Kaliber zdobył zespołowo srebrny i indywidualnie brązowy medal dla ekipy USA.


Autor: dr Stanisław Deskur
źródło: Hodowla koni w Polsce (VII) – Ramzes
„Wiadomości Zootechnicznych” (nr 4/2004)


Licencja udzielona przez Pana dr Stanisława Deskur oraz Instytut Zootechniki w Balicach – Wydział Hodowli Koni, dla BoberTeam, na potrzeby projektu Legendy Polskiego Jeździectwa. Prawa zastrzeżone.

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.

Wpis aktualizowano: 13.11.2023


Rodowód Ogiera Ramzes

Legenda:
kolor czerwony: konie pełnej krwi angielskiej
kolor niebieski: konie czystej krwi arabskiej i chowane w czystości
kolor czarny: konie półkrwi arabskiej i anglo-arabskiej

Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

„Hodowla koni w Polsce (VII)” (2004) – Stanisław Deskur

„Hodowla koni w Polsce (VI)” (2004) – Stanisław Deskur

„Ramzes reproduktor stulecia” (1996) – Gabrielle Pochmann-Mohrmann

„Więcej o Ramzesie” (1996) – Andrzej Krzyształowicz

„Ambasador polskiej hodowli koni w jeździectwie zachodnioeuropejskim” (1984) – Jan Grabowski

„Hodowla koni dla jeździectwa wyczynowego” (1980) – Stanisław Deskur

„Ramzes” (1968) – Tadeusz Marchowiecki


Pokrewne Legendy:

Marek Trela

Lek. wet. hodowca koni arabskich, w latach 2000-2016 prezes SK Janów Podlaski, wiceprzewodniczący Światowej Federacji Konia Arabskiego (WAHO).

Czytaj więcej…

Stadnina Koni Janów Podlaski

6 października 1816 roku Car Rosji Aleksander I podpisał dekret o założeniu Państwowej Stadniny Koni i Stada Ogierów. Ponad 200 letnia historia tej stadniny to piękna karta polskiej i światowej hodowli koni arabskich.

Czytaj więcej…


Galeria:

PL/EN

Patron Honorowy: Stadnina Koni Janów Podlaski

Mecenas: GPG Magic Arabians, Grzegorowski

Opiekun: BoberTeam Sp. z o.o.

18.12.1817 przyprowadził pieszym marszem 154 konie spod Moskwy do Janowa Podlaskiego. Pierwszy organizator SK w Janowie Podlaskim.

______________________________________________________________

Urodzony około 1778. Zmarł dnia 16 września 1826 w Warszawie.

Wydany w 1816 roku dekret cesarski przewidywał, że przełożonym nad stadem w Janowie Podlaskim będzie Koniuszy Wielki Korony. Dlatego też pierwszym dyrektorem stada stał się Aleksander Potocki z Wilanowa, który w tym czasie tytuł powyższy piastował. Zaproponował on kandydaturę Jana Ritz`a na fachowca, który wybierze się do Rosji, celem wybrania i sprowadzenia ofiarowanych przez cesarza ogierów i klaczy.

Jan Ritz był Niemcem osiadłym w Polsce. Ukończył szkołę weterynaryjną w Berlinie, pełnił następnie funkcje „konowała przy stadach Króla Pruskiego”, aż wreszcie zmienną koleją losów osiadł na Wołyniu przy stadzie Rzewuskiego (Prawdopodobnie u Wacława Rzewuskiego w Koźminie).

Kandydatura Jana Ritz’a została przyjęta przez namiestnika i w grudniu 1816 r. wezwano go do Warszawy. Czynności jednak przygotowawcze, przede wszystkim zaś korespondencja z władzami w Petersburgu, trwały dość długo, tak że dopiero na wiosnę 1817 r. Jan Ritz wyruszył do Petersburga, a stamtąd do Moskwy.

Tymczasem w Królestwie szły gorączkowe przygotowania do przyjęcia i umieszczenia mającego nadejść zaczątku stada.

(…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Źródło: „Dzieje Państwowej Stadniny w Janowie Podlaskim 1817 – 1939”, Witold Pruski. Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, Poznań 1948.

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Dzieje Państwowej Stadniny w Janowie Podlaskim 1817 – 1939” (1948) – Witold Pruski

„Jan Ritz” (1948) – Witold Pruski

„Dekret cesarski z 1816 dot. stada w Janowie Podlaskim” (1816) – Aleksander I Romanow




Kawalerzysta, hodowca, podróżnik. Jeden z wizjonerów wyścigów i hodowli koni arabskich w Polsce. Zmarł zapomniany w biedzie.

______________________________________________________________

Człowiek, którego historia życia, nadaje się na scenariusz filmowej superprodukcji, z końmi na pierwszym planie.

Urodził się w 1884 roku w majątku rodzinnym, w miejscowości Rabe koło Ustrzyk Dolnych.

Po zakończeniu I Wojny Światowej dzierżawił majątek Czaple, gdzie założył z pięciu klaczy stadninę koni pełnej krwi.

Prowadził stajnię wyścigową, która odnosiła sukcesy Warszawie i Lwowie. W 1922 roku na łamach ,,Jeźdźca i Hodowcy” przedstawił pomysł założenia księgi stadnej dla koni czystej krwi arabskiej. Zaproponował przeprowadzanie prób dzielności dla koni arabskich w formie wyścigów.

Wybitny znawca koni czystej krwi, który kupił i pokazał światu pustynnego ogiera KUHAILAN HAIFI or.ar. Kosmopolita, któremu wyścigi i hodowla koni arabskich w Polsce wiele zawdzięcza.

Wpis aktualizowano: 22.04.2024


Bogdan Ziętarski zmarł na serce 14 lutego 1958 r. w szpitalu w Miliczu (w wieku 74 lat) i został pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym. Wszystko wskazuje na to, że dziś jego mogiła już nie istnieje.


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

„Polska Hodowla koni czystej krwi arabskiej 1918-1939” (2002) – Roman Pankiewicz

„Ludzie zasłużeni dla polskiej hodowli koni czystej krwi arabskiej” (1986) – Roman Pankiewicz

„Ród ogiera Kuhailan Haifi” (1984) – Roman Pankiewicz

„Dwa wieki polskiej hodowli koni arabskich (1778-1978)” (1983) – Witold Pruski

„Stadnina Książąt Sanguszków” (1933) – Roman Sanguszko

„Zadania hodowli konia arabskiego” (1933) – Bogdan Ziętarski

„Teoria programu wyścigowego” (1933) – Bogdan Ziętarski

„Stado Gumniska” (1928) – Edward Skorkowski

„The Purebred arab horse in Poland” [EN] – Roman Pankiewicz


Pokrewne Legendy:


Galeria:

PL/EN

Patron Honorowy:

Mecenas: Stadnina Koni Krasne

Opiekun: Wiesław Kołakowski

Arystokrata, hodowca i rolnik, który założył w Krasnem pierwszą na ziemiach polskich stadninę koni pełnej krwi angielskiej (ogier Ruler).

______________________________________________________________

Urodził się 1833 roku a zmarł 22 kwietnia 1895 w Warszawie, pochowany w Krasnem.

Był grandem hiszpańskim, szambelanem austriackim i kawalerem maltańskim. Odziedziczone „gniazdo rodowe” przekształcił w dobrze prosperujący majątek ziemski a potem w stadninę koni (1857), która działała do roku 1939. Stadnina Koni Krasne została reaktywowana w 1987 roku.

Pasją hrabiego Krasińskiego od zawsze były konie a od 1857 roku jego słynna stajnia „Dobrogost”, porównywana była ze słynnymi stadninami książąt Sanguszków.

Z jego hodowli pochodził między innymi słynny Ruler, zwycięzca największych wyścigów w imperialnej Rosji, włącznie z Wszechrosyjskim Derby w Moskwie 1887 r.

O potędze jego hodowli świadczy informacja z broszury Witolda Pruskiego, wydanej w Krakowie w 1947 roku „Spostrzeżenia o powstaniu krajowych rodów męskich i żeńskich w hodowli koni pełnej krwi angielskiej w Polsce oraz Europie środkowej i wschodniej”.

Prof.Witold Pruski wymienia tam 16 najbardziej zasłużonych rodów, z których 7 pochodziło z hodowli lub importu Ludwika hr. Krasińskiego:
1. Ród ELOQUENCE ur. 1853 (Chatham – Syntaxina), urodzonej w Anglii, importowanej przez Ludwika Krasińskiego w 1857 roku.
2. Ród LITTLE PEGGOTTY ur. 1856 (The Flying Dutchman – Venison Mare), urodzonej w Anglii, importowanej przez Ludwika Krasińskiego w 1859 roku.
3. Ród EVEN ur. 1857 (Stockwell – Equal), urodzonej w Anglii, importowanej przez Ludwika Krasińskiego w 1859 roku.
4. Ród ILIAS ur. 1867 (Incognito – Concette), urodzonej w Niemczech, importowanej do Polski via Szwecje przez trenera Lino i od niego nabytej przez Ludwika Krasińskiego.
5. Ród HOURI ur. 1871 (Monarque – Cast-off), urodzonej we Francji, importowanej przez Ludwika Krasińskiego w 1874 roku. 
6. Ród MISS MELBOURNE ur. 1877 (Y.Melbourne – Vedette Filly), urodzonej w Rosji, a nabytej przez Ludwika Krasińskiego. 
7. Ród CORNALINE ur. 1880 (Carnelion – Ada Byron), urodzonej w Anglii, importowanej przez Ludwika Krasińskiego w 1883 roku.

Dokonując takich spektakularnych zakupów, polscy hodowcy wierzyli w późniejsze wygrane swoich koni. Ich zwycięstwa pod rząd między innymi w 1 i 2 Derbach Wrzechrosji stały się wielką sensacją i co ważne podtrzymywały wiarę Polaków w przyszłą wolną Ojczyznę.

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Ruler” (1934) – Witold Pruski

„Spostrzeżenia o powstawaniu krajowych rodów męskich i żeńskich w hodowli koni pełnej krwi angielskiej” (1947) – Witold Pruski


Hodowca: Stadnina Koni Krasne
Mecenasi: Stadnina Koni Krasne

______________________________________________________________
xx (ogier) ur. 1884 | hod. Hr. Ludwik Krasiński
Isonomy – Reate / Vespasian

Ruler urodził się w roku 1884, w stadninie Krasne. Przybył do Polski w łonie matki, klaczy Reate zakupionej w Wielkiej Brytanii. Jego ojcem był znakomity wyścigowiec i reproduktor Isonomy (1875 – 91), który zadebiutował jako mało liczony w wyścigu Cambridgeshire i wygrywając przysporzył właścicielowi 40 tysięcy funtów (złotych funtów) pogrążając w rozpaczy wielu bukmacherów. Matka Rulera była półsiostrą St. Christopha, zwycięzcy Grand Prix de Paris. Ruler jako potężnej budowy dwulatek startował tylko raz. Jako trzylatek zadebiutował na torze mokotowskim w Nagrodzie Specjalnej Zarządu Stad Państwowych i był drugi. Potem wysłany został do Rosji. W cesarstwie Rosyjskim były nagrody wysokie i duża konkurencja.

Ruler startował w Moskwie i Petersburgu ośmiokrotnie i zwyciężył we wszystkich gonitwach, m. in. w Produce, Derby i St. Leger. Wygrał 43.216 rubli. Jako czterolatek Ruler stał się złośliwy. Nie tylko stawiał opór ale także łapał zębami kolana dżokeja i był niebezpieczny. Ze względu na charakter został wycofany z wyścigów i wrócił do stada. Z tego samego powodu nie otrzymywał również wielu klaczy, zachodziła bowiem obawa że jego charakter będzie dziedziczyć potomstwo. Obawa ta okazała się płonna kiedy w jego potomstwie pojawili się licznie klasyczni zwycięzcy.

Ruler okazał się fenomenalnym reproduktorem. Jego potomstwo wygrało ponad dwa miliony rubli. Jako ojciec matek, stał na pierwszym miejscu w latach 1907 – 1915 (9 lat z rzędu). Cena stanówki Rulerem początkowo 300 rubli, wzrosła dziesięciokrotnie i osiągnęła 3000 rubli a więc 300 funtów. Tyle płacono za stanówkę Isonomy w Wielkiej Brytanii, dorównał więc swemu ojcu.

Potomstwo Rulera wygrało m. in.:
Wszechrosyjskie Derby – 2 razy,
Derby Warszawskie – 2 razy,
Nagrodę Cesarską w Moskwie – 6 razy,
Nagrodę Cesarską w Petersburgu – 3,
Nagrodę Cesarską w Warszawie – 4 razy,
St. Leger w Petersburgu – 3 razy,
w Warszawie – 2 razy,
Wielką Warszawską – 4 razy,
OAKS w Moskwie – 2 razy,
OAKS w Warszawie – 3 razy.

Kiedy skończył 20 lat, Ruler 11 maja 1904 roku padł na skręt jelit. Żaden z synów Rulera, wielokrotnych zwycięzców gonitw klasycznych, nie był pożytecznym reproduktorem. Wiele natomiast córek utworzyło żywotne dotąd linie żeńskie. Pamięć Rulera została w Polsce uczczona. Od 1911 roku, odbywa się w miesiącu maju prestiżowa gonitwa imienna na dystansie 1600 m o Nagrodę Rulera.

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.


Polska Cyfrowa Biblioteka Jeździecka:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

„Ruler” (1934) – Witold Pruski

„Minął rok” (2021) – Roman Krzyżanowski

„Ruler (tower-racing.pl)”