Wpisy

Patron Honorowy: Krzyształowiczówny (Jadwiga, Barbara, Anna i Marta)

Mecenas:

Opiekun: Marek Trela

SK w Janowie Podlaskim nierozerwalnie kojarzy się z postacią jej wieloletniego dyrektora. Legendą stał się jeszcze za życia.

______________________________________________________________

Urodził się w Wiedniu 2 kwietnia 1915 roku. Zmarł w Janowie Podlaskim 19 września 1998 roku i pochowany został na miejscowym cmentarzu.

Andrzej Krzyształowicz od dzieciństwa był związany z rolnictwem dzięki ojcu, który w owym czasie administrował majątkiem Dzieduszyckich w Zarzeczu.

W 1923 roku rodzina przeniosła się do Łańcuta, gdzie Kazimierz Krzyształowicz został dyrektorem naczelnym majątków hrabiego Alfreda Potockiego.

W skład licznych posiadłości hrabiego wchodziła również Albigowa ze stadniną koni pełnej krwi angielskiej. Tam też, pod okiem ówczesnego kierownika stadniny Bolesława Orłosia, młody człowiek rozbudził w sobie zainteresowania hodowlą koni i jazdą konną. Tam również zobaczył pierwszego konia czystej krwi arabskiej, mianowicie sprowadzonego z Egiptu ogiera Kafifana. Koń ten był maskotką oraz powodem dumy właściciela i prezentowano go odwiedzającym stadninę licznym gościom hrabiego. Być może ten pierwszy kontakt z koniem arabskim zadecydował o dalszych kolejach losu młodego człowieka.

Jednakże, po uzyskaniu matury w 1933 roku we Lwowie, Andrzej Krzyształowicz postanowił poświęcić się bardzo modnemu wówczas wśród młodych ludzi lotnictwu i złożył dokumenty do szkoły w Dęblinie.

Plany te pokrzyżowane zostały przez drobne problemy zdrowotne i ostatecznie trzeba było zdecydować się na inny zawód. W tej sytuacji wybór padł na dziedzinę od dzieciństwa mu najbliższą, czyli na rolnictwo.

(…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autor: Marek Trela

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Andrzej Krzyształowicz” (2020) – Marek Trela

Andrzej Krzyształowicz z Markiem Trelą
Andrzej Krzyształowicz i Aloes, sprzedany do USA w 1987 roku, za kwotę 350 000 USD
Patron Honorowy:

Mecenas: Marek Gawlik

Opiekun: Rodzina Jana Ziniewicza

Masztalerz SK Janów Podlaski, który w czasie dywanowego bombardowania Drezna uratował Witraża i Wielkiego Szlema.

______________________________________________________________

Urodził się w 1898 roku a zmarł 26 kwietnia 1975 roku. Żył 77 lat.

Jan Ziniewicz zaczął pracować przy koniach jako 18-letni młodzieniec w 1916 r., w okresie kiedy stadnina była ewakuowana w czasie pierwszej wojny światowej w głąb Rosji.

Po powrocie do Polski pracował jako masztalerz w stadninie przy klaczach, a następnie przy źrebakach. W 1921 r. rozpoczął pracę w stajni wyścigowej. Co roku w sezonie jeździł na tory we Lwowie, Lublinie, Piotrkowie i Przemyślu. W 1937 r. wygrał na Olszy Oaks i w tymże sezonie nagrodę Porównawczą na Lowelasie (po Koheilan I).

Szczególnie miło wspomina pobyt we Lwowie, gdzie w 1939 r. zastała ich wojna. Pod dowództwem trenera Szyszki dojechali wierzchem do Białki, ale tam konie ich zostały zabrane przez wojsko. Przepadły wtedy dla polskiej hodowli: Skrzyp, Kasztelan, Sumak, Rozmaryn, Robak, Rdest i Ramajana.

Z Białki szli piechotą przez 5 dni do Janowa Podlaskiego. W czasie okupacji Ziniewicz pracował w stajni czołowej jako masztalerz. Opiekował się między innymi Witrażem, Wielkim Szlemem i Wersetem. W 1943 r. odtransportował do stadniny Hostowni (Czechosłowacja) ogiera Witezia i dwie klacze — Wierną i Zalotną.

W czasie ewakuacji stadniny w 1944 r. opiekował się początkowo 8 końmi. Podczas postoju na stacji w Białej — miał wielką ochotę wracać do domu, ale był sam w wagonie i „nie miał serca, aby zostawić konie bez opieki”.

W dniu 13 lutego 1945 r. znalazł się wraz z końmi w Dreźnie w momencie dywanowego bombardowania tego miasta. Prowadził Witraża i Wielkiego Szlema. Koni nie puścił ani na chwilę, nawet wówczas gdy obok nich padały bomby zapalające. Wspomina wyjątkowy spokój, z jakim nasze araby reagowały na otaczające ich „piekło”. Po dojściu stadniny do Nettelau był komendantem czołowej stajni aż do powrotu jesienią 1946 r. do Posadowa. W ramach urlopu pojechał do Janowa i tam (za namową R. Kajetanowicza) pozostał.

Pracował tam przez 3 lata przy ogierach i chodził z nimi na punkty kopulacyjne. Po powrocie stadniny janowskiej przeszedł do stajni czołowej i pracował tam jako komendant do chwili odejścia na emeryturę w 1963 r. Jego ukochanym koniem był Waćpan, którym opiekował się aż do jego śmierci.

Jan Ziniewicz wraz z Almifarem (wnukiem Witraża) oraz Czortem (synem Wielkiego Szlema)

Mecenas:

______________________________________________________________
oo gniady (Ofir – Makata po Fetysz) ur. 01.06.1938, zm. 1957, hod. SK Janów Podlaski

Niemcy odbudowując Janów Podlaski w 1940 r. na pierwszego jej czołowego ogiera wyznaczyli Witraża. Był to koń wybitnej urody, którą przekazywał swemu potomstwu. Działał w Janowie, Albigowej i Nowym Dworze aż do 1956 r. włącznie.

Pozostawił 14 ogierów, z których 4 użyto w kraju: Como 1949, Celebes 1949, Banio 1951 i Muharyt 1957, a 10 sprzedano na eksport. Dał również 27 doskonałych klaczy, z których 7 zostało matkami aż 14 ogierów czołowych. „Królowa polskich arabów” Bandola 1948 była również jego córką. Na pokazach z potomstwa Witraża najbardziej odznaczyły się:
— Celina 1949 — championka Wielkiej Brytanii,
— Bask 1956 — champion USA i ojciec championów, który wywarł epokowy wpływ na hodowlę amerykańską,
— Arwistawa 1958 pierwsza zdobywczyni tytułów cham-pionki USA i Kanady była jego wnuczką,
— Aladdin 1975 champion USA, ojciec wielu championów, uważany za następcę Baska jest również jego wnukiem.

Witraż odegrał znaczącą rolę w światowej hodowli koni czystej krwi. Nawet w Australii syn Aladdina został ostatnio championem tego kraju. Witraż jest po Skowronku najbardziej zasłużonym polskim ogierem na świecie i jeszcze jakiś czas nim pozostanie.

Niestety, Witraż żył w czasach, gdy eksport koni arabskich z Polski dopiero się zaczynał. Gdyby żył w obecnych czasach, jego wpływ byłby nieporównywalnie większy.

Trudno jest dziś znaleźć w Polsce araba, który nie miałby w sobie krwi Witraża.

źródło: opracowanie Romana Pankiewicza,
Licencja udzielona przez rodzinę Pana Romana Pankiewicza dla BoberTeam, na potrzeby projektu Legendy Polskiego Jeździectwa

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

„Ród ogiera Kuhailan haifi” (1984) – Roman Pankiewicz