Wpisy

Patroni Honorowi:

Mecenasi:

______________________________________________________________

Dnia 13 czerwca 1915 r. 65. ułanów Dunin-Wąsowicza wsławiło się pamiętną po wszystkie czasy dla oręża polskiego, szarżą pod Rokitną.
______________________________________________________________

(…)

Mija kolejna już, 106 rocznica, słynnej szarży pod Rokitną wykonanej przez 2 szwadron ułanów II Brygady Legionów Polskich pod dowództwem rtm. Zbigniewa Dunina-Wasowicza.

Szarża ta jeszcze w okresie międzywojennym stawiana była obok największych sukcesów i wyczynów polskiej jazdy. Dziś o Rokitnej pamiętają przede wszystkim historycy i miłośnicy dziejów polskiej kawalerii.

Szarża przeszła do legendy właściwie tuż po jej zakończeniu.

Poświęcenie i straceńcza odwaga polskich kawalerzystów forsujących kolejne linie okopów rosyjskich działała nie tylko na wyobraźnię – przelana przez ułanów rtm. Dunina-Wąsowicza krew poruszyła wszystkich, zarówno bezpośrednich obserwatorów bitwy, jaki i osoby znające jej przebieg z prasowych relacji.

Dla Polaków szarża pod Rokitną, mimo poniesionych strat, stała się wskrzeszeniem po latach zaborów dawnych kawaleryjskich tradycji i ofiarą krwi złożoną dla odradzającej się Ojczyzny.

(…)

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autor: Łukasz Koniarek Zakład Narodowy im. Ossolińskich


Polska Cyfrowa Biblioteka Jeździecka:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„W rocznicę szarży pod Rokitną” (2021) – Łukasz Koniarek

„Księga jazdy polskiej” (1938) – Praca zbiorowa

„Szarża pod Rokitną” (2012) – Wojciech Grochowalski


Galeria:



31.08.1920, 100 lecie Cudu nad Wisłą. Zatrzymanie przed strategicznym Zamościem i rozbicie pod Komarowem 1 Armii Konnej S. Budionnego.

______________________________________________________________

Bitwę pod Komarowem rozpoczął 31 sierpnia 1920 r. gen. Stanisław Haller, kierując rozkaz do dowódcy 1. DJ płk. Juliusza Rómmla, wyznaczający mu kierunek działania na Cześniki. Znajdowały się tam wycofywane spod Zamościa siły I Armii Konnej. Sztab Budionnego stacjonował w Niewirkowie.

Zwycięstwo polskiej kawalerii pod Komarowem to wynik świetnie przeprowadzonej bitwy na szczeblu taktycznym. Wystawia to polskiej kadrze dowódczej bardzo wysoką ocenę. Dotyczy to zwłaszcza rozumienia znaczenia manewru na polu bitwy. Na bardzo wysokim poziomie stała współpraca sztabu dywizji z jej brygadami. Mobilność i zgranie poszczególnych oddziałów to wynik doświadczenia nabytego w bitwach wojny 1920 r. Promowanie przez dowódców różnych szczebli inicjatywy działania swych podwładnych w zależności od sytuacji na polu walki w połączeniu ze współpracą i z umiejętnością synchronizacji działań poszczególnych rodzajów broni, tj. szarży kawalerii z ogniem ckm (taczanki) i artylerii, pozwoliły osiągnąć sukces pomimo przewagi liczebnej nieprzyjaciela.

Czytaj więcej… (po kliknięciu przejdziesz do Polskiej Cyfrowej Biblioteki Jeździeckiej)

Autor: Piotr Kurowski

źródło: „Bitwa zamojska 1920” (2018) – Piotr Krukowski, Wydawnictwo Bellona

Poniżej znajdziesz linki do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej.


Polska Cyfrowa Biblioteka Jeździecka:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej (otworzą się na nowej karcie):

„Ostatnia taka szarża” (2021) – Robert Galara

„Pomnik chwały kawalerii i artylerii konnej” (2019) – Konrad Głuchowski, Tomasz Dudek

„Działania 1 Dywizji Jazdy w ramach Grupy Pościgowej gen. ppor. Stanisława Hallera” [link] (2013) – Daniel Koreś

„Bitwa pod Komarowem” (1960) – Kornel Krzeczunowicz

„Bitwa zamojska 1920” [fragmenty] – Piotr Krukowski

„Bitwa Warszawska w Muzeum – Zamek w Łańcucie” [link] – Aldona Cholewianka-Kruszyńska

Bolszewika goń, goń, goń, czyli Komarów 1920 | FILM


Galeria:


Mecenasi: Kasia i Andre Pater, Bogdan Żupinadze

Opiekunowie: Śp. Ewa Zasada i Sobiesław Zasada

Genialny polski malarz, rysownik i ilustrator. Jego ulubionym tematem prac były konie i malarstwo historyczne.

______________________________________________________________

Urodzony 29 października 1824 w Nowym Wiśniczu.

Nestorem a zarazem założycielem wszechstronnie utalentowanej rodziny Kossaków – był Juliusz KOSSAK, którego gwiazda – jak pisał jego gorący wielbiciel Stanisław Witkiewicz – przez pięćdziesiąt lat ubiegłego stulecia (XIX wieku-SKK) świeciła najjaśniejszym blaskiem.

Juliusz Kossak należał do pokolenia polskich romantyków zainteresowanych malarstwem historyczno-batalistycznym i historyczno-rodzajowym, dla którego istotna była twórczość ”ku pokrzepieniu serc” i ciągłe nawiązywanie do tradycji szlacheckiego obyczaju i rycerskiej przeszłości. Cokolwiek żyło w obszarze Polski, wszystko to żyje i żyć będzie w dziełach Kossaka – zauważył Stanisław Witkiewicz.

Karierę artystyczną Juliusza Kossaka uformowało środowisko ziemiańsko-arystokratyczne. Bywa w Łańcucie u Potockich, w dworach kresowych Baworowskich, Rozwadowskich, Dzieduszyckich, Sanguszków, gdzie jak skomentował w swej „Autobiografii”: nie było konia pięknego, którego bym nie sportretował (…) malowałem i konie, i psy, i wilki, i Kozaków. Wiele też zawdzięczał Juliusz Kossak znawcy koni arabskich Władysławowi Rozwadowskiemu, dzięki któremu poznał Piotra Michałowskiego najznakomitszego malarza koni.

Motywem wspólnym dla wszystkich okresów twórczości Juliusza Kossaka był, symbolizujący romantyczną swobodę oraz wolność – koń, bohater zarówno scen historycznych i pejzażowo-rodzajowych, jak i samodzielnych portretów jeźdźców i koni różnych maści. Był też Juliusz Kossak znawcą koni, zawsze pięknych, epatujących klasą, elegancją ruchów a także znakomitym ich psychologiem, znającym i rozumiejących końską psychikę.

W twórczości Juliusza Kossaka szczególną rolę odegrały konie rasy arabskiej, które były synonimem nie tylko piękna, lecz także wysoko cenionego przez romantyków Orientu, a wyprawy na Wschód w celu ich zakupu stały się obowiązkowym wręcz etapem edukacji młodego pokolenia. Konie araby były też bohaterami niezliczonych stron literatury, prawdziwych poematów wyczulonych na ich piękno.

Juliusz Kossak ukochane konie ujmował wręcz mistrzowsko. Początkowo były to ich sztywne wizerunki, portrety koni o szlachetnej genealogii; w następnym okresie konie pojawiały się w coraz bardziej rozbudowanych scenach, pełne temperamentu, w kompozycjach epatujących wrzawą, galopadą, ruchem. Wyjątkową urodą charakteryzowały się przedstawienia stadnin, malowanych zawsze na zamówienie we wspaniałych, zniewalających urodą krajobrazach kresowych, najczęściej podolskich, o szerokich, zamglonych horyzontach; były to stadniny Stanisława Dunin-Borkowskiego, Sanguszków, Jana Tarnowskiego, Przybysława Śreniawity; są wśród nich prawdziwe arcydzieł jak „Stadnina na Podolu” z 1886 roku, czy „Stadnina na łące” z 1891 roku. Z pasją rejestrował też sceny z polowań na wilki, niedźwiedzia, dropie z chartami, na lisa, w których pierwszoplanowe role powierzał oczywiście koniom, Podobnie też chętnie powracał do scen z końskich jarmarków dających okazję do prezentacji różnych ras i różnych końskich temperamentów.

Był też Juliusz Kossak niekwestionowanym mistrzem techniki akwarelowej, w której osiągnął absolutną maestrię. Dzięki fotograficznej wręcz pamięci tworzył swoje kompozycje ze zdumiewającą łatwością, lekko rejestrując zanotowany w pamięci obraz. Wprowadzał akwarelę czystą, miękką, malarską, oszczędną w kolorze, o przewadze ciepłych, rdzawo-złocistych tonów.

Juliusz Kossak był założycielem wszechstronnie uzdolnionej, zarówno malarsko, jak i literacko familii. Malarze – to protoplasta Juliusz, jego bezdzietnie zmarły brat – Leon, uczestnik powstań, Sybirak, amatorsko zajmujący się akwarelą; syn Juliusza i kontynuator jego sztuki – Wojciech; syn Wojciecha – Jerzy; wreszcie drugi wnuk Juliusza , syn Stefana, brata Wojciecha – Karol.

Zdolności literackie ujawniły się w trzecim pokoleniu, u obu córek Wojciecha, a to u poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i u pisarki Magdaleny Starzewskiej-Niewidowskiej, piszącej pod pseudonimem Magdaleny Samozwaniec, oraz u córki Tadeusza, bliźniaczego brata Wojciecha Zofii Kossak-Szczuckiej-Szatkowskiej.

Maria Pawlikowska Jasnorzewska w wierszu „Dziadzio” tak sportretowała Juliusza:

Malował z rozrzewnieniem i słońcem
siwki, grzywki, kopytka tańczące i lśniące,
oczy pełniejsze ognia od oczu Hiszpanek
i zady roztęczone jak bańki mydlane,
jak grupy grzybków, barwne miasteczka i chaty,
i łąki , i dziedziców jak sumy wąsatych…

Autor tekstu: Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska


Juliusz Kossak zmarł 3 lutego 1899 w Krakowie, w wieku 75 lat. Pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie (kwatera XIIb płn., aleja główna grobowiec rodzinny).


Publikacje w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

Kliknij poniższe linki, aby przejść do powiązanych materiałów w Polskiej Cyfrowej Bibliotece Jeździeckiej:

„’Fabryczka’ Kossaków…” (2021) – S. Krzysztofowicz-Kozakowska

„Kossakowie ; The Kossaks” [PL+EN] (2016) – Praca zbiorowa

„Kossakowie” [PL, EN] (2015) – S. Krzyształowicz-Kozakowska

„Kossakowie” (2005) – S. Krzyształowicz-Kozakowska

„Kossakowie” (2001) – S. Krzyształowicz-Kozakowska

„Juliusz Kossak” (2000) – Kazimierz Olszański

„Niepospolity ród Kossaków” (2000) – Zespół redakcyjny

„Juliusz Kossak” (1988) – Kazimierz Olszański

„Kossakowie” (1986) – Zespół redakcyjny

„Sztuka dynastii Kossaków” (1986) – Stanisław Ledóchowski

„Juliusz Kossak — piewca urody koni” (1974) – Stanisław Ledóchowski

„Juliusz Kossak” (1900) – Stanisław Witkiewicz

Juliusz Kossak – Wizjoner Sztuki | PCBJ


Pokrewne Legendy:

Wojciech Kossak

Wizjoner sztuki. Malarz. Absolwent Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie i Monachium. Autor takich dzieł jak: Olszynka Grochowska Szarża 5 Pułku Ułanów Zamoyskich, Z depeszą,czy Odpoczynek ułana.

Czytaj więcej…


Galeria: