Wpisy

Patron Honorowy: Biskup polowy Wojska Polskiego
gen. bryg. dr Józef Guzdek

Mecenas:

Opiekun:

Dwukrotny olimpijczyk (IO Paryż 1924 – koń ‚Zefir’, IO Amsterdam 1928– ‚The Lad’ – rezerwowy). 7. Pułk Strzelców Konnych w Biedrusku (Poznań).

Urodził się w Krakowie, jako syn Leona i Katarzyny z Korneckich. Już w czasie nauki w szkole średniej był członkiem Polskich Drużyn Strzeleckich.

W sierpniu 1914 roku wstąpił do oddziałów Piłsudskiego. Walczył w szeregach 1 Pułku Ułanów Legionów Polskich, w 1917 roku był ranny.

W listopadzie 1918 roku zgłosił się w Hrubieszowie do odtwarzanego przez rtm. Gustawa Orlicz-Dreszera 1 pułku (później 1 Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego), z którym walczył w wojnie polsko-bolszewickiej – dwukrotnie ranny w 1919 i 1920 roku. Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych.

Awanse w Wojsku Polskim: 3 lutego 1920 roku mianowany na stopień podporucznika kawalerii, zweryfikowany jako porucznik ze starszeństwem z dniem 1 czerwca 1919 roku, 1924 rotmistrz, 1932 major, 1939 podpułkownik, 2007, pośmiertnie – pułkownik.

Doskonale oceniany przez przełożonych – jako o żołnierz, dowódca i jeździec.

W macierzystym 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego był m.in. dowódcą szwadronu, kwatermistrzem, a od października 1936 roku zastępcą dowódcy. W lipcu 1939 roku został odkomenderowany do Wojskowego Biura Historycznego, po ogłoszeniu mobilizacji wrócił do pułku.

W kampanii wrześniowej był dowódcą ośrodka uzupełnień 1 p.szw. i zastępcą dowódcy Warszawskiego Pułku Ułanów – kierował walkami pułku na Lubelszczyźnie.

Pod Krasnobrodem trafił do niewoli niemieckiej, z której został uwolniony. Pod koniec września w okolicach Biłgoraju schwytany przez Armię Czerwoną. Był przetrzymywany w obozie w Starobielsku, skąd w 1940 roku został przewieziony do Charkowa i rozstrzelany przez NKWD. Pułkownik Zdzisław Dziadulski pochowany jest na Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie – Piatichatkach.

Zdzisław Dziadulski został uhonorowany poprzez zasadzenie Dębu Pamięci przy Szkole Podstawowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Staniszewskiem (niedaleko Rzeszowa).

Poświęcono mu 28 odcinek cyklu dokumentalnego Epitafia Katyńskie.

Został odznaczony: Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari 5 kl., Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Walecznych (czterokrotnie), Srebrnym Krzyżem Zasługi, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918–1921, Medalem Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległości, dwukrotnie Odznaką za Rany i Kontuzje, Państwową Odznaką Sportową.

SPORT

W konkursach uczestniczył od początku l. 20. XX w. W 1922 roku powołany do warszawskiej grupy olimpijskiej, w której trenował pod kierunkiem Karola Rómmla.

Startował m.in. w: Aldershot, Berlinie, Ciechocinku, Londynie, Lublinie. Lucernie, Mediolanie, Neapolu, Nicei, Rzymie i Warszawie.

Swojego olimpijskiego konia Zefer dostał w ostatniej chwili. Jeszcze w Nicei w 1924 dosiadał go Rómmel. Pierwszy raz razem zaprezentowali się w Lucernie, gdzie wygrali konkurs Prix du Kursal. Także w innych konkursach lokowali się wysoko.

IGRZYSKA OLIMPIJSKIE Paryż 1924, skoki przez przeszkody: XXVIII miejsce; 28 pkt. za błędy na przeszkodach, 2,5 pkt. za czas, łącznie 30,5 pkt. Zespół ukończył w komplecie i zajął VI miejsce.
O starcie Zefera Leon Kon napisał: Por. Dziadulski wprost przeciągał go przez te ogromne przeszkody, doskonale dla ulżenia zadu, łapiąc tułowiem drugą połowę skoku. Wziął od konia wszystko co ten mógł dać, ale Zeferowi fatalny piasek więził zad i zupełnie niezależnie od jeźdźca zrobił 30 ¼ p.

Punktację po konkursie podawano naprędce, bo zbliżała się uroczystość zamknięcia igrzysk, stąd pewnie pomyłka o ¼ punktu. A „fatalny piasek” to pomysł organizatorów, przeciwko któremu protestowały ekipy, a mimo to murawa została posypana warstwą piachu, który już wcześniej wukakawistom utrudniał pokonanie parkuru.

Na przełomie 1925 i 1926 roku odbył w Grudziądzu III Kurs Instruktorów Jazdy Konnej pod okiem instruktora Leona Kona.

W 1925 roku startował w Londynie i Aldershot (udany występ na Jaskrawym i Banzaju).

Najbardziej pracowity był dla Dziadulskiego 1926 rok. W maratonie: Nicea – Rzym – Neapol – Mediolan startował na Amancie, Hannibalu i Oui Vive. W każdym mitingu zdobywał nagrody, najcenniejszą – I-XIII miejsce ex aequo w Nicei, w konkursie otwarcia Prix des Grands Hotels de Nice.

Podczas Centralnych Zawodów Konnych w Warszawie w konkursie Im. Dyrektora Fryderyka Jurjewicza rtm. Dziadulski na Qui Vive zajął II miejsce.

W tym roku wystartował jeszcze z sukcesami w Ciechocinku, a we wrześniu uczestniczył w rajdzie Drugiej Dywizji Kawalerii (Wyszogród – Płock – Raciąż – Ciechanów – Przasnysz – Ostrołęka – Wyszków – Mińsk Mazowiecki – Garwolin – Warszawa. Co ciekawe, jeździec i koń (filigranowy Kutwos) dotarli na metę tego morderczego wydarzenia zachowując wagę ze startu, co najlepiej świadczy o umiejętnościach zawodnika.

Za sukcesy w 1926 roku i godne reprezentowanie Polski Dziadulski otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi.

IGRZYSKA OLIMPIJSKIE Amstredam 1928, skoki przez przeszkody – rtm. Dziadulski i koń The Lad byli parą rezerwową. The Lada użyczył Zdzisławowi Dziadulskiemu na igrzyska Kazimierz Skarżyński, mąż Adeli Skarżyńskiej, która później została żoną rotmistrza.

W 1930 roku Dziadulski startuje w Warszawie na koniach Ostrożny i Olbrzym.

Na początku l. 30. XX w. uczestniczył częściej w spotkaniach sportowo-towarzyskich niż w konkursach skoków. Na przykład w 1933 roku –wziął udział w biegu myśliwskim na Siekierkach (na Nicponiu Zofii Chodkiewiczówny) i w biegu na polach natolińskich.

W wiosennych, halowych zawodach przy ul. Litewskiej w Warszawie, które zorganizował W.K.J.K. w 1934 roku, zasiadał w jury.

W 1935 roku otrzymał Złotą Wielką Odznakę Jeździecką PZJ.

Major Dziadulski wrócił do wielkiego sportu w 1936 roku. Był członkiem grupy sportowej, którą zebrano na podstawie rozkazu M.S.Wojsk. w pierwszych dniach grudnia 1935 roku w CWK w Grudziądzu. Jej kierownikiem był płk Tadeusz Komorowski, a instruktorem mjr Adam Królikiewicz. Dziadulski reprezentował Polskę na zimowych, halowych Międzynarodowych Zawodach Konnych w Berlinie. Dosiadał koni Zbieg i Savannah.

Zaczął dobrym przejazdem na Zbiegu w konkursie o Nagrodę Grüner Woche. Niestety w Barrierenspringen Dziadulski jadąc na Savannahu naciągnął sobie ścięgno w nodze i nie mógł wystartować w Pucharze Narodów. Na dodatek jego konie pokaleczyły się w za ciasnej stajni.

Międzynarodową karierę sportową zakończył w 1936 roku, udziałem w swoim trzynastym międzynarodowym mitingu.

Dziadulski, który sam z powodów służbowych nie mógł startować, odstąpił Zbiega wojsku z przeznaczeniem do Grupy Sportowej przy CWK, z myślą o igrzyskach olimpijskich.

IGRZYSKA OLIMPIJSKIE Berlin 1936, skoki przez przeszkody – Zbieg pod rtm. Tadeuszem Sokołowskim nie ukończył olimpijskiego parkuru.

Na zawodach w Rydze rtm. Sokołowski ponownie dosiadał Zbiega. Para ta w Pucharze Narodów w dwóch nawrotach miała tylko jeden błąd, Polacy wygrali Puchar Łotwy (taka była oficjalna nazwa), a Sokołowski na Zbiegu był najlepszym zawodnikiem konkursu.

W 1938 roku major Dziadulski został członkiem Zarządu i przewodniczącym Komisji Technicznej Warszawskiego Klubu Jazdy Konnej.

Więcej informacji znajdzie się w IV części publikowanego przez Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa Oddział Muzeum Łazienki Królewskie cyklu Polscy jeźdźcy olimpijscy okresu międzywojennego – Paryż 1924.

Autor: Hanna Łysakowska

Berlin, zimowe, halowe zawody konne, styczeń 1936.
Od prawej: por. Janusz Komorowski, mjr Zdzisław Dziadulski, płk Tadeusz Komorowski (szef ekipy), mjr Wilhelm Lewicki, por. Stanisław Czerniawski.

Fot. Agencja: Atlantic, Berlin; ze zbiorów NAC
Polska drużyna na konkursach w Londynie 1925 r. Drugi od lewe mjr. Zdzisław Dziadulski.

Fot. ze zbiorów NAC