Patron Honorowy: Wojciech Mickunas

Mecenas: Remigiusz Makowski – Stadnina Koni Opypy,

Opiekun: Biskup polowy Wojska Polskiego gen. bryg. dr Józef Guzdek

mjr sł. st. Wojska Polskiego, czołowy jeździec polski w latach 1923-1935, dwukrotny olimpijczyk (1924 i 1928 – srebro).

Urodzony 21 lutego 1891 w miejscowości Grzymaczew pow. Kalisz.

Syn Stanisława i Kazimiery z Białobrzeskich. Otrzymał świadectwo dojrzałości w 7-klasowej Szkole Handlowej w Kaliszu (1911), po czym zaliczył 6 semestrów na Wydziale Budowy Maszyn Politechniki Lwowskiej.

Żołnierz armii rosyjskiej (1915), od 18 listopada 1918 ochotniczo w Wojsku Polskim. Zasilił 3 szwadron 2 puł. Grochowskich im. gen. J. Dwernickiego, któremu pozostał wierny aż do wojny obronnej 1939. W jego szeregach przeszedł kampanię ukraińską, potem front bolszewicki.

Od kwietnia 1919 rozpoczął wojskową edukację kończąc Warszawską Szkołę Podchorążych i Centrum Szkolenia Podchorążych Kawalerii (Przemyśl) specjalizując się w budowie dróg i mostów. Mianowany ppor. (1920) zakończył w tym stopniu swój udział w działaniach wojennych (15 marca 1921).

Był dowódcą kompanii sztabowej (1921-1922) i dowódcą plutonu po awansie na porucznika (1923), ale coraz więcej miejsca w jego życiu prywatnym i służbowym zaczęły odgrywać konie.

Kazimierz Szosland należał do czołowych reprezentantów Polski, a równocześnie i nieco później – znakomitych nauczycieli – instruktorów jazdy konnej Centrum Wyszkolenia Artylerii, by w końcu zostać kierownikiem Grupy Sportu Konnego Wojska Polskiego (15 kwietnia 1937).

Początek bogatej kariery zawodniczej Szoslanda przypada na koniec 1922, kiedy por. Leon Kon z macierzystego 2 puł. został przeniesiony do szkoły kawalerii w Grudziądzu, by rozpocząć przygotowania polskich jeźdźców do występu olimpijskiego w Paryżu.

Olimpijskie doświadczenia nie poszły na marne. Pierwszy znaczący sukces odnieśli Polacy (ppłk K. Rómmel, rtm. A. Królikiewicz, rtm. H. Dobrzański, por. K. Szosland, por. W. Zgorzelski) już rok później (1925) na konkursach w Nicei. Były to zwycięstwa bez precedensu. Takiej przewagi jednej drużyny nad
wszystkimi innymi, jaką uzyskała ekipa polska, konkursy tamtejsze w całej swej historii nie znały. Jeszcze większy rezonans miały występy naszych jeźdźców w Nowym Jorku (wrzesień 1926). Szosland (startował na „Readgledt’cie”) był gwiazdą pierwszej wielkości, przyczyniając się do wygrania Pucharu Narodów (The International Military Trophy), gdzie w pokonanym polu zostali jeźdźcy Francji, Belgii, Kanady, Holandii , Hiszpanii i USA. Gratulacjom nie było końca, a nazwiska M. Toczka, A. Królikiewicza, K. Szoslanda wraz z podziękowaniami w imieniu służby, znalazły się w Rozkazach Dziennych MS Wojsk. z podpisami ministra W. Sikorskiego i szefa Departamentu Kawalerii M. T. Tokarzewskiego.

Major Kaziemierz Szosland był rekordzistą pod względem ilości startów w konkursach o Puchar Narodów (23 starty). Wraz z ekipą zwyciężał 9 razy: Nicea (1925, 1928), Nowy Jork (1926), Warszawa (1927, 1931, 1933), Ryga (1931, 1932), Spa (1935).

Najbardziej spektakularny sukces odniósł podczas kolejnych igrzysk olimpijskich. Polacy minimalnie ulegli Hiszpanom, ale wyprzedzili Szwedów (10 pkt. karnych) i wspaniałe ekipy Włoch, Portugalii i Francji (wszystkie po 12 pkt. karnych), Niemiec (14), Szwajcarii i USA (po 18) i Holandii (26). „Polacy byli zupełnie pierwszorzędni”- napisał o nich m. in. czołowy niemiecki hipolog Gustaw Rau.

Wybuch II wojny światowej zastaje Szoslanda w Grudziądzu, gdzie otrzymuje rozkaz, aby wraz z grupą oficerów i personelu pomocniczego (była w nim także żona Stefania wraz z synem Andrzejem i rodzina mjr A. Królikiewicza), przetransportować najlepsze polskie konie sportowe z Grudziądza do Sarn. Niestety, pod Górą Kalwarią od bomb lotniczych ginie większość koni znanych na wszystkich hipodromach Europy (m. in. najprawdopodobniej również wspaniały „Arlekin” rotmistrza Roycewicza).

Widząc zbliżający się koniec wrześniowej kampanii Szosland ma nadzieję przedrzeć się do granicy węgierskiej i dalej na zachód. Zagarnięty przez Armię Czerwoną w okolicach Lwowa, ucieka z niewoli, powraca do Warszawy, a później osiedla się w Wieżówce pod Grodziskiem Mazowieckim. Szybko nawiązuje kontakt z komórką ZWZ – AK.

Zamordowany strzałem w głowę na oczach żony i syna w drzwiach swojego domu w Jeżówce w nocy z 18 na 19 kwietnia 1944 (akt zgonu z 20 kwietnia).

Szczegóły jego śmierci są owiane tajemnicą. Są autorzy, którzy podają, że zginął z rąk komunistycznych partyzantów. Morderstwo mogło wiązać się z faktem, że był oficerem AK i skarbnikiem obwodu Bażant. Wg wielu źródeł zaopatrywał oddziały partyzanckie w żywność i konie. Przyjmował zrzuty z Anglii.

Major Kazimierz Szosland został pochowany na cmentarzu w Grodzisku.

We wsi Adamowizna pod Grodziskiem Mazowieckim znajduje się ulica ‚K. Szoslanda’.

Zdjęcie z archiwum NAC, od lewej: rtm. Adam Królikiewicz, mjr Michał Toczek, por. Kazimierz Szosland